Agenci IATA już zacierają ręce

Małgorzata Grzegorczyk
05-11-2003, 00:00

Tani przewoźnicy będą sprzedawać w Polsce bilety nie tylko przez internet, ale także za pośrednictwem agentów. Szkoda, że nieprędko.

Chociaż tanie linie wciąż nie zaczęły działać w Polsce, ich przedstawiciele już interesują się wykorzystaniem najpopularniejszego w Polsce systemu sprzedaży biletów: za pośrednictwem agentów.

Skuteczny jak agent

— Prowadziłem wstępne rozmowy z przedstawicielem Air Polonii, która chce wprowadzić na rynek nową tanią linię. Także przedstawiciel Partners-Software, niemieckiego konsolidatora, czyli firmy posiadającej oferty wielu linii lotniczych i sprzedającej je agentom i przez portale internetowe, zaproponował wykorzystanie nowej platformy, za której pośrednictwem można kupić bilety tanich linii lotniczych — mówi Ryszard Posyniak, prezes Zrzeszenia Agentów IATA w Polsce.

Jego zdaniem, w naszym kraju tylko sprzedaż za pośrednictwem agentów może być skuteczna.

— LOT tylko 0,7 proc. biletów sprzedaje przez internet, a 80 proc. przez agentów — twierdzi Ryszard Posyniak.

Jego zdaniem, agenci, którzy od tradycyjnych linii otrzymują obecnie 5 proc. prowizji, z tanimi przewoźnikami mogliby — podobnie jak ich koledzy w Niemczech —mieć umowę na stałą kwotę: 15 EUR za bilet. Byłoby to jednak więcej, niż otrzymują obecnie za najtańsze bilety od tradycyjnych linii.

Na sprzedaż biletów tanich zagranicznych linii liczą konsolidatorzy.

— Mam nadzieję, że będziemy sprzedawać oferty tanich linii z rynku niemieckiego, m.in. Air Berlin, LTU, German Express. Nie nastąpi to jednak bardzo szybko — ocenia Ewa Orlewska z Wesco Ticketplus, przedstawiciela niemieckiego konsolidatora sprzedaży biletów lotniczych AER Group.

Na razie za drogo

Tanie linie na razie nie spieszą się do korzystania z usług agentów.

— Współpracę z agentami planujemy w przyszłości. Na początku chcemy sprzedawać bilety jak najtaniej i najprościej. Dlatego sprzedaż będzie odbywać się przez internet i call-center — zapowiada Eryk Kłopotowski, rzecznik Air Polonia, firmy, która zapowiada pierwsze tanie loty do Niemiec i Wielkiej Brytanii w grudniu, a sprzedaż biletów kilka tygodni wcześniej.

GetJet, która ma uruchomić pierwsze loty jesienią, ale jeszcze czeka na pozwolenie z Urzędu Lotnictwa Cywilnego, również nie chce oddawać sprzedaży biletów agentom.

— Z uwagi na to, że wiąże się to z wysokimi kosztami, nie przewidujemy wejścia do tego systemu sprzedaży. Bilety będziemy sprzedawać przez internet i sieć 2,5-3 tys. punktów detalicznych na terenie kraju — zapowiada Adam Warzecha, rzecznik GetJet.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Agenci IATA już zacierają ręce