Wejście „Polski” nie zagrozi „Gazecie Wyborczej” — twierdzą eksperci
Rewolucji na rynku prasowym nie będzie — tak analitycy oceniają wejście nowego dziennika i zmianę formatu „Rzeczpospolitej”.
Wczoraj ukazał się pierwszy numer „Polski”, nowego dziennika wydawanego przez Polskapresse, opartego na sześciu gazetach regionalnych koncernu. Większość analityków przyjęła gazetę z rozczarowaniem.
— To gazeta robiona przeciw Agorze. Nie wnosi żadnej nowej wartości, więc skazana jest na wspomaganie się sztuczkami marketingowymi. Jeśli ma komuś zagrażać, to pozycji gazet regionalnych Polskapresse — mówi Rafał Oracz, dyrektor generalny CR Media Consulting.
Analitycy pytani przez „PB” skrytykowali właściwie wszystko — od zbyt pompatycznej nazwy gazety do doboru i treści informacji.
— Po okresie wstępnego zamieszania nastąpi okres względnej stabilizacji i gazeta zejdzie z rynku. „Polska” nie jest ani czymś nowym, ani zaskakującym. Nie jest w stanie zagrozić pozycji „Gazety Wyborczej” — mówi Maciej Mrozowski, medioznawca i wykładowca Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
Atutem Polskapresse są na pewno gazety regionalne, współpraca z prestiżowym angielskim „The Times” oraz dodatki kolorowe i zapowiadane akcje promocyjne.
— Jeśli przez współpracę z „The Times” i sposób redagowania tekstów „Polska” przyciągnie nowych czytelników, a równocześnie zatrzyma dotychczasowych odbiorców gazet regionalnych, to Polskapresse ma szansę na osiągnięcie planowanych przez siebie poziomów sprzedaży — daje nadzieję Monika Rychlica z domu mediowego Initiative.
Wydawca „Polski” chce sprzedawać choćby o jeden egzemplarz więcej niż „GW” (która w sierpniu sprzedawała 433 tys. egz. dziennie), a w piątki — 1 mln sztuk. Mało kto jednak wierzy, że „Polska” będzie w stanie zagrozić Agorze.
— Zwiększone wydatki reklamowe Polskapresse wymuszą podobny ruch u innych wydawców, więc mogą zwiększyć koszty Agory. Ale zdziwię się, jeśli wejście „Polski” będzie miało długoterminowo wpływ na wyniki wydawcy „Gazety Wyborczej” — ocenia Krzysztof Kaczmarczyk z DB Securities.
— Jesteśmy zaprawieni w starciach. Ostatni pojedynek wygraliśmy, a „Gazeta” pokazała jak ważna jest silna marka — mówi Stanisław Turnau, dyrektor segmentu prasa codzienna i internet Agory.
Rynek pozytywnie przyjął natomiast nową formułę „Rzeczpospolitej”, która ukazuje się od poniedziałku w zmniejszonym formacie. To długo oczekiwany ruch. Tyle że niewiele zmienia w sytuacji „Rz”.
— Sukces gazeta osiąga nie poprzez wygląd, ale zawartość. Wyraźne inklinacje w stronę PiS, nieobiektywna sekcja komentatorsko-polityczna oraz utrata wielu cennych dziennikarzy powodują, że nowy layout niewiele pomoże — sumuje Krzysztof Kaczmarczyk.