Choć sprzedaż klinik serca AHP (American Heart of Poland) toczy się od ponad roku, na pomyślne zakończenie trzeba poczekać. Według naszych informacji, potwierdzonych w trzech źródłach, negocjacje z potencjalnymi inwestorami zostały zastopowane. Spółka zaprzecza — prof. Paweł Buszman, współwłaściciel AHP, twierdzi, że proces sprzedaży nie został zakończony.
— Rozmowy cały czas się toczą. Trudno powiedzieć, kiedy zostaną zakończone — mówi Paweł Buszman. To nie cena mogła zniechęcić inwestorów do sfinalizowania transakcji, ale niepewna przyszłość. Kardiologia jest w przededniu zmian — Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji pracuje nad nowymi wycenami świadczeń, a z zapowiedzi jej i przedstawicieli resortu zdrowia wynika, że musi się liczyć z obniżkami. Trudno przewidzieć, jak bardzo straci, ponieważ część pieniędzy wróci do niej w ramach rehabilitacji kardiologicznej, która ma zostać dofinansowana. Spółka nie wpada w panikę, a prof. Buszman nie spodziewa się obniżek wielu wycen świadczeń w kardiologii, szczególnie że, jego zdaniem, większość z nich, nie licząc pojedynczych procedur, jest niedoszacowana.
— Finansowanie ma pójść w kierunku premiowania skoordynowanej i kompleksowej opieki, którą AHP zapewnia. Zresztą proces sprzedaży i kwestia wycen w kardiologii to dwie różne sprawy. Obecne wyceny nie obejmują nowoczesnych technologii medycznych i farmakologii w leczeniu chorób serca i naczyń — twierdzi prof. Paweł Buszman. Szymon Piątkowski, szef zespołu ds. ochrony zdrowia w dziale doradztwa biznesowego PwC, w kardiologii i kardiochirurgii spodziewa się raczej niekorzystnych zmian.
— Dopiero jak nastąpią i rynek się ustabilizuje, inwestorzy będą myśleli o nowych projektach. To czas zresztą nie tylko dla nich, ale także dla obecnych akcjonariuszy na zmiany i dywersyfikację biznesu. Co do AHP, jest to bardzo dobra, szybko rozwijająca się sieć, która z pewnością będzie miała pomysły na dalszy rozwój w obszarze rehabilitacji kardiologicznej, nowych specjalizacji czy też ekspansji zagranicznej — uważa Szymon Piątkowski. Potwierdza jednak, że największą niewiadomą w kontekście finansowania jest dziś właśnie kardiologia i kardiochirurgia.
— Trudnym obszarem do inwestycji jest też onkologia — placówki medyczne, które leczą pacjentów w ramach pakietu onkologicznego, muszą dokładać do leczenia, choć już nie tak dużo jak wcześniej. Ciągle jest wiele niewiadomych, w którym kierunku pójdą zmiany w ochronie zdrowia. Kapitał prywatny natomiast, co powtarzam od dawna, nie lubi niepewności. Woli informację złą niż żadną — twierdzi Szymon Piątkowski. © Ⓟ