Ailleron połączy lekarzy i pacjentów

Alina Treptow
opublikowano: 2016-01-12 22:00

E-rozwiązania teleinformatycznej spółki mają szansę podbić m.in. szpitale i domy starości w Australii, Japonii i Malezji.

Ailleron, teleinformatyczna spółka do tej pory pracująca dla sektora finansowego, planuje stanąć na drugiej, telemedycznej, nodze. Pierwszy krok już zrobiła — należąca do niej firma Software Mind kilka miesięcy temu zakończyła prace nad oprogramowaniem, które umożliwia wideokonsultacje lekarskie (realizowane wspólnie z siecią medyczną Falck Medycyna). Od jesieni zeszłego roku usługa Ja+Zdrowie jest dostępna dla abonentów sieci Plus.

Egzotyczne rynki

W ramach usługi abonamentowej pacjenci mogą skorzystać z całodobowych konsultacji z lekarzem, pielęgniarką czy położną. Grzegorz Młynarczyk, wiceprezes Aillerona, informuje, że giełdowa spółka może poszerzyć zakres specjalizacji lekarskich, a jej projekt wspomoże nie tylko pacjenta w domu, ale też komunikację w placówkach medycznych. —

Zainteresowane nim są między innymi australijskie domy starości — prowadzimy już tam rozmowy. Nasza platforma pozwoli na przekazywanie pensjonariuszom informacji: na specjalnym ekranie

Przyszłościowy segment

Telemedycyna jest wskazywana przez ekspertów jako jeden z bardziej przyszłościowych segmentów ochrony zdrowia. W ostatnich latach globalny rynek rósł z dynamiką ponad 10 proc. rocznie. Według prognoz w 2018 r. będzie wart 32,5 mld USD, połowa tej wartości przypadnie na USA. W Polsce rynek jest w powijakach, choć w ostatnich latach zainteresowanie wokół niego rośnie.

„Za” przemawia również wyższa efektywność kosztowa — np. e-konsultacje są dużo tańsze od tradycyjnych. Nic więc dziwnego, że rozwiązania telemedyczne wprowadzają firmy teleinformatyczne (Ailleron, Asseco), farmaceutyczne (Neuca) oraz medyczne (Medicover).

znajdującym się w pokoju osoby starszej będą wyświetlały się różne komunikaty, np. przypomnienie o zażyciu lekarstwa, informacja o wizycie lekarskiej czy dostępie do specjalistów etc. Chcemy też zaoferować, przy współpracy z wybranym producentem, urządzenie telemedyczne, które będzie mierzyć podstawowe funkcje, takie jak tętno, temperatura czy ciśnienie — mówi Grzegorz Młynarczyk.

Australia nie jest jedynym rynkiem, w który celuje spółka. Software Mind prowadzi również rozmowy z partnerem w Wielkiej Brytanii, Skandynawii oraz na Bliskim i Dalekim Wschodzie.

— Bardzo ciekawymi i perspektywicznymi, otwartymi na nowinki z zakresu telemedycyny i świadczenia z wykorzystaniem wideokomunikacji są rynki japoński i malezyjski. Prowadzimy rozmowy w sprawie debiutów w obu krajach. Mogłoby do nich dojść jeszcze w tym roku — twierdzi wiceprezes Aillerona.

W Polsce spółka myśli o szerszej współpracy ze szpitalami. Jest na to szansa, ponieważ pod koniec zeszłego roku rząd przyjął przepisy, które uregulowały status prawny e-konsultacji. Ruszyły już pierwsze konkursy na kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia na e-konsultacje kardiologiczne i geriatryczne na terenie województwa mazowieckiego. Otrzymał je m.in. Instytut Kardiologii w Aninie, Wojskowy Instytut Medyczny oraz kilka niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej.

Świetlana przyszłość

Jerzy Szewczyk, prezes spółki telemedycznej Pro-Plus, uważa, że telemedycyna przeżywa swoje pięć minut. — Jest zdecydowanie większe zainteresowanie tym segmentem usług oraz naszymi urządzeniami. Zdarza się, że dzwonią do nas sami lekarze, którzy szukają takich rozwiązań. Zmiana prawa niewątpliwie pomogła w otwarciu się rynku — mówi Jerzy Szewczyk.