AirHelp wybiera się do agentów

opublikowano: 17-02-2015, 00:00

Firma, która pomaga uzyskać odszkodowanie od linii lotniczych, teraz chce dotrzeć do klientów biur podróży.

W dwa lata zdobyła dla swoich klientów w 17 krajach 45 tys. odszkodowań od linii lotniczych — teraz AirHelp, spółka założona przez kilku menedżerów, m.in. z Danii, której główna siedziba znajduje się w Gdańsku, wchodzi do agencji turystycznych. Przygotowała produkt dla agentów, który pozwala rozpocząć procedurę odszkodowawczą.

— Każdy partner otrzyma dedykowany link URL do zgłaszania roszczenia. To jednoznaczniezweryfikuje go jako stronę rozliczeniową w naszej współpracy. AirHelp zajmie się całą procedurą — od kwalifikacji prawnej danego lotu, poprzez wszystkie formalności związane z dokumentacją egzekucji u przewoźnika, aż po wypłacenie odszkodowania. W zależności od miesięcznych wyników swojej codziennej pracy partner może otrzymać od 15 do nawet 35 proc. prowizji — mówi Tomasz Kolaszyński, menedżer AirHelp na Polskę. Firma pobiera 35 proc. prowizji od wygranej kwoty.

Potencjał rynku

Firma działa na podstawie rozporządzenia Unii Europejskiej WE 261/2004, które nakłada na linie obowiązek wypłacenia odszkodowania pasażerom, których loty — z winy po stronie przewoźnika — zostały odwołane, opóźnione powyżej trzech godzin lub wobec których przewoźnik zastosował overbooking. AirHelp szacuje, że w UE jest rocznie 750 mln pasażerów, z których co najmniej 26 mln ma szansę na odszkodowanie rzędu 125-600 EUR. Za granicą z usługi AirHelp korzystają serwisy Tripsta czy eTraveli, których 23,1 tys. klientów dostało dzięki temu odszkodowania.

W Polsce dotychczas spółka podpisała umowę z „jedną z największychturystycznych sieci agencyjnych obejmującą 73 punkty”. Ma trzech partnerów: biura podróży Vivago i My Travel oraz Qtravel.pl (wyszukiwarka wycieczek, której prezesem jest Tomasz Kolaszyński). Trwają rozmowy z kolejnymi partnerami.

— W ogólnym mniemaniu Polaków klient nie ma zbyt wiele praw, a jeśli nawet ma, to i tak nie bardzo wierzy, aby łatwo mógł z nich skutecznie skorzystać. Dlatego takie inicjatywy jak ta są bardzo potrzebne i powinny się cieszyć powodzeniem — uważa Andrzej Betlej, współwłaściciel TravelData, firmy analizującej rynek turystyczny.

Zastrzeżenia i ostrzeżenia

Z procedurą odszkodowawczą nie będzie łatwo.

— W turystyce linia lotnicza, touroperator i agent jadą na jednym wózku. Chodzi o to, żeby klient wrócił. 99 proc. usług dla biur podróży wykonują linie czarterowe, które w kolejności startów na lotniskach nie mają pierwszeństwa. Nie jestem za tym, by na siłę napadać na te linie, wręcz jestem przeciwny — mówi Marek Kamieński z zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych.

Wtóruje mu Marek Andryszak, prezes TUI Poland, biura, które sprzedaje głównie przez biura własne i internet.

— Nie potrzebujemy tej „pomocy”, która klienta kosztuje część odszkodowania. Sami przekierowujemy klientów do linii lotniczych, jeśli nie zapewniły jakości usługi — mówi Marek Andryszak. Eksperci z branży ostrzegają przed pseudokancelariami, które wypłacają klientom niewielki odsetek uzyskanego odszkodowania.

— Ponadto trzeba zdawać sobie sprawę, że każda podwyżka podatków, opłat lotniskowych czy innych kosztów, jak koszty opóźnień, wpływa na wzrost cen biletów — twierdzi jeden z rozmówców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu