Airpolonia.com kołuje na pasie startowym

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2003-12-08 00:00

Od dziś po raz pierwszy można w Polsce polecieć samolotem, płacąc tyle, co za bilet kolejowy.

Tania linia lotnicza airpolonia.com, należąca do Air Polonii, która dotychczas zajmowała się przewozami czarterowymi i cargo, jako pierwsza zaoferuje Polakom tanie usługi. Dziś pierwsze loty z Warszawy do Gdańska i Wrocławia.

Polski potencjał

— Wybraliśmy te trasy ze względu na największy potencjał ruchu. Dziennie na każdej z nich podróżuje 3 tys. osób. Liczymy, że wykreujemy dodatkowy ruch i w przyszłym roku połączenia te staną się rentowne — mówi Jan Litwiński, wiceprezes Air Polonia odpowiedzialny za tani projekt.

Połączenia krajowe mają stać się podstawowym segmentem działalności taniej linii. Obecnie bada ona potencjał tras do Szczecina i Poznania.

— Dopóki nie będzie w Polsce autostrad, ruch lotniczy ma ogromne szanse, zwłaszcza że Polacy latają samolotem 20 razy rzadziej niż mieszkańcy UE — twierdzi Jan Litwiński.

Linii udało się sprzedać na połączenia krajowe więcej biletów, niż zakładała. Te były skromne — 20-proc. wypełnienie samolotów przez pierwsze tygodnie działalności. Airpolonia.com lata jednak bardzo dużymi jak na warunki krajowe maszynami Boeing 737-400, które zabierają 185 osób. Trwają obecnie negocjacje z Boe-ingiem i Airbusem na temat dodatkowych samolotów, być może mniejszych. Latem firma chciałaby mieć ich 5. Niewykluczone, że będą to najpopularniejsze wśród tanich przewoźników Boeingi 737-300.

Na razie Londyn

Za tydzień airpolonia.com zaczyna latać do Londynu.

— Kilka rejsów mamy już całkowicie wyprzedanych — mówi wiceprezes spółki.

Linia sprzedaje również pakiety dla firm. Wykupując 25 przelotów, firma zapewnia sobie bilet za 194 zł bez podatku i opłat lotniskowych. W pierwszym miesiącu airpolonia.com planuje sprzedać 3 tys. biletów dla firm. Dotychczas kupiono ich kilkadziesiąt. Na razie bilety linii można kupić tylko do marca.

— Kończymy prace nad programem letnim. Jest on uzależniony od dalszej liberalizacji rynku lotniczego. Jeśli Włochy i Francja również zgodzą się na otwarcie nieba, zaproponowane im przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, jak uczyniły już Niemcy i Wielka Brytania, będziemy mogli poszerzyć ofertę —obiecuje Jan Litwiński.