Ajaks chce modernizować NATO

Tomasz Krzyżanowski
02-08-1999, 00:00

Ajaks chce modernizować NATO

Integracja Polski z NATO może zapewnić pokaźne zyski polskim firmom, które mogą już starać się o zamówienia z paktu. Na razie rodzimi przedsiębiorcy są w większości sceptyczni. Szansy dla siebie upatrują przede wszystkim firmy bardzo wyspecjalizowane.

Od chwili przyjęcia Polski do NATO polskie firmy mogą brać udział we wszystkich przetargach na budowę lub modernizację obiektów paktu. By móc starać się o wojskowe zamówienia, firma musi uzyskać tzw. deklarację uprawnień od Ministerstwa Gospodarki. W ministerstwie trzeba przedstawić m.in. referencje bankowe, rachunek zysków i strat za ostatni rok i zaświadczenie z Urzędu Skarbowego. Dotychczas ministerstwo wystawiło stosowne certyfikaty siedemnastu firmom. Wśród nich są m.in. duże spółki budowlane, takie jak GPRD i Dromex. Jednak ich przedstawiciele sceptycznie oceniają swoje szanse, przynajmniej w pierwszym okresie.

Tylko podwykonawcy

— Na razie musimy uczyć się procedur i wymagań, jakie stawia NATO jako inwestor. Dodatkowo sytuację utrudnia fakt, że konkurujemy z zachodnimi firmami, które tego typu kontrakty realizują od lat — mówi Janusz Marciniak z Dromexu.

Również przedstawiciele GPRD podkreślają, że w początkowym okresie polskie firmy mogą liczyć tylko na podwykonawstwo. Jednak budowlańcy są przekonani, że rodzime przedsiębiorstwa powinny brać udział w natowskich przetargach, chociażby po to, by lepiej poznać ich specyfikę. Jest to tym istotniejsze, że już w przyszłym roku mogą rozpocząć się przetargi na modernizowanie krajowej infrastruktury wojskowej, w których nasze firmy będą miały większe szanse niż w przypadku obiektów zagranicznych.

Szansa w specjalizacji

Więcej optymizmu wykazują mniejsze, wąsko wyspecjalizowane firmy, które również chcą zarobić na naszej integracji z NATO. Jedną z nich jest poznańska spółka Ajaks, specjalizująca się m.in. w wyburzaniu budynków za pomocą wody pod wysokim ciśnieniem. Technologia ta jest stosowana tam, gdzie nie można wykorzystywać materiałów wybuchowych.

Zdaniem przedstawicieli Ajaksu, wysoka technologia i wąska specjalizacja może pomóc ich firmie w uzyskiwaniu natowskich zamówień.

— Polskie firmy nie powinny się zrażać pierwszymi niepowodzeniami. Powinniśmy też prowadzić dużo bardziej agresywną politykę marketingową, która nie może ograniczać się jedynie do wysyłania ofert — mówi Aleksander Kaniewski, prezes Ajaksu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Krzyżanowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ajaks chce modernizować NATO