Na europejskich giełdach inicjatywę znów mieli sprzedający. Największe straty zanotowały branże ubezpieczeniowa i wydobywcza. Głównym motywem sprzedaży akcji była chęć realizacji zysków. Krótko przed otwarciem sesji w USA giełdy w Europie zaczęły odrabiać straty, ale w dość umiarkowanym stopniu.
JP Morgan obniżył rekomendację francuskiej Axy, drugiej europejskiej spółki ubezpieczeniowej, oraz niemieckiego Munich Re, największego reasekuratora. Ich kursy wyraźnie spadły podobnie jak innych spółek branży. Staniały papiery jej lidera, niemieckiego Allianza, a także włoskiego Assicurazioni Generali. Duże straty poniosły spółki wydobywcze. Inwestorzy postanowili zdyskontować tegoroczny wzrost ich kursów. Subindeks Stoxx 600 Basic Resources zyskał w ciągu 11 miesięcy aż 45 proc. W czwartek mocno traciły na wartości akcje trzech największych spółek branży, notowanych w Londynie BHP Billiton, Anglo American i Rio Tinto Group.
Zadowoleni mogli być w czwartek akcjonariusze KarstadtQuelle. Niemiecki detalista zapowiedział obniżenie długu o 1 mld EUR jeszcze w tym roku. Mocno wzrósł kurs Remy Cointreau. Francuski producent gatunkowych alkoholi miał lepsze niż oczekiwano wyniki półrocza, m.in. dzięki sprzedaży udziałów polskiego Bolsa. Piątą sesję z rzędu drożały akcje Nokii. UBS i Merrill Lynch podwyższyli prognozę jej zysków.
Giełdy w USA zaczęły sesje od spadków. Inwestorzy śledzili notowania producentów chipów. Kurs Texas Instruments rósł dzięki optymistycznej prognozie wyników kwartalnych, przedstawionej w środę. Taniały papiery Intela, który miał zaprezentować prognozę po czwartkowej sesji.