Jego zdaniem, strach przed dalszym biegiem wydarzeń na rynku akcji jest przesadzony.
- W ujęciu historycznym, rynek akcji bardzo przypomina rynek obligacji skarbowych USA na początku lat 80., kiedy miałem wielkie trudności z przekonaniem ludzi, że powinni kupować obligacje z rentownością 15 proc. – powiedział Rosenberg w wywiadzie dla Barrons’s. – Akcje z łatwością mogą przynosić 10 proc. zwrot w skali roku przez kolejne 5 do 10 lat. I nawet wówczas nie będą przewartościowane – dodał.
Jego typy, to amerykańskie blue chipy z ekspozycją na azjatycki rynek a także największe firmy farmaceutyczne. Spółki o małej kapitalizacji są mniej atrakcyjne z powodu obecnych wycen, twierdzi Rosenberg.
