W pierwszej aukcji skarb próbował sprzedać m.in. resztówkę spółki z grupy Impexmetalu. Nie udało się.
Pierwsza aukcja odbyła się w ubiegły czwartek. Oprócz Zakładów Metalurgicznych Silesia (państwowy pakiet to 5,2 proc.) resort skarbu chciał w ten sposób sprywatyzować również trzy inne spółki. Chętny znalazł się jednak tylko na Zakłady Remontowe Energetyki Lublin. W nietypowej prywatyzacji nie wziął udziału Impexmetal, który kontroluje 84,35 proc. kapitału Silesii. Co teraz zrobi Ministerstwo Skarbu Państwa?
— Ministerstwo rozważa inne ścieżki sprzedaży posiadanych pakietów — powiedziano nam enigmatycznie w biurze prasowym MSP.
Tymczasem sama Silesia może już niedługo trafić na giełdę. Takie plany ogłosił jeszcze w sierpniu zarząd Impexmetalu. Piotr Szeliga, członek zarządu giełdowej spółki, zamierzał zacząć prace nad prospektem emisyjnym Silesii jeszcze w grudniu tego roku. Planowana oferta miała należeć do dużych, a jej wartość mogła sięgnąć nawet kilkuset milionów złotych.
Plany wobec Silesii są częścią trwającej właśnie restrukturyzacji grupy Boryszewa i Impexmetalu, polegającej na porządkowaniu spółek w odpowiednich dywizjach biznesowych. Silesia ma być docelowo filarem dywizji cynk i ołów. Do jej grupy włączony zostanie Baterpol oraz Huta Oława, jeden z zakładów Boryszewa. Sprawą Oławy zajmie się zresztą w ten piątek walne zgromadzenie Silesii. Akcjonariusze będą głosować emisję akcji dla Boryszewa, w zamian za papiery oławskiej huty.



