Akcje Yahoo ponownie ożywiły przedświąteczną sesję

opublikowano: 2002-12-23 22:12

Giełdy na Wall Street rozpoczęły przedświąteczne sesje od niewielkich spadków, które utrzymały się na NYSE do końca sesji z powodu rezerw Citigroup i gorszej od oczekiwań sprzedaży w sklepach sieci Wal-Mart. Zupełnie inaczej przebiegła sesja na rynku Nasdaq, gdzie wiarę w sektor technologiczny przywrócił portal Yahoo, który zapowiedział przejęcie za 235 mln dolarów spółki Inktomi. Na zamknięciu Nasdaq zyskał 1,37 proc. Standard & Poor's 500 zarobił 0,18 proc., a Dow Jones stracił 0,21 proc.

Yahoo zwyczajowo ożywia rynek w okresie świątecznym. Przed rokiem spółka zapowiedziała poprawę wyników, przewracając wiarę w sektor nowej ekonomii. W tym roku portal zapowiedział, że za 235 milionów dolarów planuje kupić producenta oprogramowania do wyszukiwarek internetowych - Inktomi. Transakcja przywróciła nadzieje inwestorów na przyszłą falę przejęć i fuzji w branży, dzięki czemu wzrosły nie tylko spółki internetowe, ale również producenci chipów, infrastruktury sieciowej, komputerów i oprogramowania. Akcje Yahoo zyskały 3,7 proc., i pociągnęły w górę papiery technologicznych blue chipów – w górę poszły m.in.: Amazon, Lucent, JDSU, Microsoft i Intel.

Nadzieje ze strony Yahoo nie ożywiły NYSE, gdzie rynek otrzymał nie najlepsze informacje ze strony trzech blue chipów – Citigroup, Wal-Mart i McDonald's. Dodatkowo w centrum uwagi wciąż znajdują się wydarzenia dotyczące Iraku i strajku w Wenezueli. Efektem są rosnące ceny ropy – kurs baryłki zyskał 1,08 dolara i wzrósł do 31,38 dolarów, poziomu nie tylko najwyższego od trzech miesięcy, ale i bliskiego dwuletniego maksimum. Wywołało to niewielkie wzrosty akcji spółek paliwowych, na czele z Exxon i Texaco, jednak olbrzymia większość akcji na NYSE notuje niewielkie spadki.

Akcje największej sieci handlowej na świecie, Wal-Mart Stores straciły 2,7 proc. Koncern podał, że w grudniu wzrost sprzedaży w większości sklepów osiągnie dolna granicę prognoz, czyli od 3 do 5 proc. Równie rozczarowujące dane przekazał mniejszy rywal sieci - Federated Department Stores.

Kolejnym negatywnym bohater sesji jest największa amerykańska grupa finansowa Citigroup, której wycena spadła o 1,9 proc. Finansowy gigant zapowiedział utworzenie w czwartym kwartale 1,5 mld USD rezerwy na pokrycie strat z tytułu tzw. złych długów i wypłatę odszkodowań. Citigroup podał, że jego zysk na akcję w czwartym kwartale wyniesie 29 centów. Analitycy prognozowali, że sięgnie 75 centów.

Natomiast agencja Standard & Poor's ostrzegła, że może obniżyć ocenę wiarygodności kredytowej największej na świecie sieci gastronomicznej - McDonald's, którego kurs spadł o 1,6 proc.. W ubiegłym tygodniu spółka zapowiedziała, że ten kwartał zakończy pierwszą stratą od czasu debiutu publicznego w połowie lat 60-tych.

Nastrojów rynku nie zmieniły optymistyczne dane makro. W grudniu indeks obrazujący poziom nastrojów konsumentów w USA opracowywany przez Uniwersytet Michigan wzrósł w grudniu do 86,7 punktów z 84,2 punktu w listopadzie. Na początku grudnia indeks wzrósł do 87 punktów, a analitycy spodziewali się, że ostatecznie wyniesie 86,9 punktu.

Poniedziałkowa sesja jest ostatnią „pełną” sesją przed Świętami. W Wigilię notowania będą skrócone o połowę, natomiast podczas Bożego Narodzenia rynki finansowe będą na Wall Street nieczynne.

PK