Akcje z regionu powrócą do łask

MWIE
opublikowano: 14-06-2012, 00:00

PROGNOZY

Pierwszy raz od kilku lat towarzystwo BlackRock jest pozytywnie nastawione do akcji z Europy Środkowej i Wschodniej.

Wskaźnik cena/zysk dla giełd tzw. wschodzącej Europy jest obecnie niższy niż w 94 proc. czasu w historii. Przypadki, gdy akcje były równie tanie, można policzyć na palcach jednej ręki. Dla porównania, akcje amerykańskie były tańsze niż obecnie znacznie częściej, bo przez 41 proc. czasu. Uważane za najbezpieczniejsze w Europie niemieckie obligacje skarbowe są wręcz najdroższe w historii.

— Europa Środkowa i Wschodnia niesłusznie została zapomniana przez inwestorów. To stwarza okazję inwestycyjną, bo należy kupować tanio, a sprzedawać drogo — ocenia Marc Cox, strateg inwestycyjny BlackRocka. Jego zdaniem, w długim okresie największymi atutami regionu są płynne kursy walutowe, wykwalifikowana siła robocza oraz konkurencyjne gospodarki. Najlepiej pokazuje to tzw. indeks Big Maca, który dobrze oddaje różnice cen w poszczególnych krajach. Popularna kanapka jest nad Wisłą o połowę tańsza niż w Szwajcarii, a to stwarza polskiemu eksportowi korzystne warunki. Zyski na akcję spółek z regionu rosły w ostatnich 10 latach w niespotykanym tempie blisko 30 proc. rocznie, a korporacje są bardziej rentowne niż przeciętnie w innych regionach świata. Tymczasem za dolara zysków spółek środkowoi wschodnioeuropejskich trzeba zapłacić jedynie 6 USD, zaledwie połowę tego, co średnio na świecie.

Europa Środkowa i Wschodnia doskonale radzi sobie z tzw. bliźniaczymi deficytami: budżetowym i tym na rachunku bieżącym. Najlepiej widać to na tle innych rynków wschodzących. W ciągu ostatnich pięciu lat pod kreskę zeszły budżety m.in. Chin i Brazylii. Węgry w tym czasie zdołały wypracować nadwyżkę na rachunku bieżącym. Zadłużenie nie jest takim problemem jak w krajach wysoko rozwiniętych. Wskaźnik długu do PKB wzrósł w Polsce od 2005 r. o zaledwie 7 pkt proc., podczas gdy w USA zwiększył się dwukrotnie. Nad Wisłą najciekawsze możliwości inwestycyjne daje gaz łupkowy. Spółki zaangażowane w jego poszukiwania mogą zyskać na wartości, jeżeli zostaną odkryte nowe złoża. Uwagę zwracają także banki. Są bardzo dobrze zarządzane, jednak ich wyceny są wygórowane na tle innych rynków, a to sprawia, że oferują mniejszy potencjał zwyżek. Interesujące są także papiery PZU. Podstawowa działalność spółki generuje szeroki strumień gotówki, a to umożliwia wypłatę pokaźnej dywidendy. Jednak to nie polska giełda jest najbardziej atrakcyjna w regionie.

— Spółki notowane w Warszawie to przedsiębiorstwa wyjątkowo dobrej jakości. W przypadku przewidywanegoprzez nas odbicia zostałyby w tyle za innymi rynkami — przewiduje Marc Cox.

W portfelu regionalnego funduszu BlackRocka udział polskich akcji sięga 10 proc., mniej, niż wynosił przeciętnie w historii. Zarządzający mocno obstawiają natomiast Kazachstan i Rosję, gdzie ustąpił czynnik ryzyka związany z wyborami — uważają eksperci BlackRock. Ich zdaniem, w obu krajach poprawiają się standardy zarządzania spółkami. W Rosji pomagają w tym nowe regulacje. Od emitentów wymaga się wypłacania w formie dywidendy 25 proc. zysków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu