Największym inwestorem giełdowym w rządzie jest Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu.
Od parkietu nie stronią przedstawiciele rządu, ale nie jest to duże grono. Dokładaną liczbę posiadaczy akcji trudno ustalić, bo o ile zeznania majątkowe ministrów są dostępne, o tyle niewielu je odtajniło.
Liderem okazał się Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, i jak wynika ze złożonego w końcu 2005 r. (najświeższe dostępne dane) oświadczenia majątkowego, właściciel akcji sześciu spółek giełdowych. Jeśli jest nadal w ich posiadaniu (nie udało się nam z nim skontaktować), to ich wartość przekracza 273 tys. zł.
Daleko za nim jest Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia, który nie podając nazw spółek, wycenił akcje na 12 tys. zł. Za nim uplasował się Michał Seweryński, minister kultury i nauki z portfelem sięgającym blisko 7 tys. zł. Wiceminister gospodarki Andrzej Kaczmarek posiadał 39 akcji Indykpolu i jedną Polic. Wartość portfela: 2,8 tys. zł.
Jedynym w rządzie inwestorem lokującym za granicą był Radosław Sikorski, minister obrony, który w USA kupował akcje firm medycznych i lotnicze. Był, bo w oświadczeniu majątkowym deklarował, że zlecił ich sprzedaż. Jego portfel byłby dziś wart 202 tys. zł.
Nie ma dostępu do oświadczeń wiceministrów z resortu finansów, transportu, środowiska, spraw zagranicznych, nauki, sportu i opieki społecznej. W MSP nie ujawnili ich Maciej Heydel i Paweł Piotrowski. Pełne listy publikują tylko resorty: gospodarki, rozwoju regionalnego i zdrowia.




