Gigant na rynku produkcji aluminium, spółka Alcoa, tradycyjnie rozpoczyna
sezon publikacji raportów kwartalnych. Wczoraj jako pierwsza podała wyniki
finansowe i dość negatywnie zaskoczyła nimi rynek. Alcoa poinformowała o 201 mln
USD straty kwartalnej i przychodach niższych od prognoz. Nic dziwnego, że
papiery spółki tracą we wtorkowym handlu elektronicznym ok. 2 proc. Dodatkowo,
inwestorzy mogą obawiać się, że pierwszy raport jest kiepskim prognostykiem dla
kolejnych publikacji różnych spółek. Czy obawy są zasadne, okaże się już
wkrótce. Po zakończeniu dzisiejszej sesji na Wall Street wynikami ma pochwalić
się Intel. Tymczasem Infosys Technologies poinformował już o 1-proc. spadku
zysków, ale też zapowiedział wzrost całorocznych przychodów o 16-18 proc. Dobre
wiadomości, mogące kojarzyć się z końcem kryzysu, napłynęły ze spółki Louis
Vuitton. Producent dóbr luksusowych poinformował o większym od zapowiadanego,
11-proc. zwiększeniu zysku w I kwartale. Już niebawem, o godz. 14.30. czasu
polskiego, opublikowane zostaną informacje makro z USA: dane o bilansie handlu
zagranicznego w lutym (prog. -38,5 mld USD), marcowych cenach eksportu (prog.
0,3 proc. m/m) oraz importu (prog. 0,9 proc. m/m).
Alcoa zdołowała handel elektroniczny
Futuresy na główne indeksy amerykańskie na półtorej godziny przed dzwonkiem na parkietach USA utrzymują się w przedziale spadków o 0,2-0,28 proc. pod kreską. Analitycy przypisują to głównie kiepskim informacjom podanym po zakończeniu poniedziałkowej sesji przez spółkę Alcoa.