...ale kryzys może być szansą eksporterów

Rafał Białkowski
opublikowano: 30-12-2008, 08:09

W 2009 r. kryzys uderzy z pełną mocą w  polskich partnerów handlowych. To dla naszych firm zagrożenie, ale i okazja.

Kryzys finansowy coraz mocniej hamuje największe gospodarki świata oraz głównych partnerów handlowych Polski. Zdaniem ekonomistów, w przyszłym roku będzie jeszcze gorzej. Zdenek Tuma, szef banku centralnego Czech, ostrzegł wczoraj, że globalna gospodarka jest w dużo gorszym stanie niż się wydaje. Potwierdzają to polscy ekonomiści.

— Prognozy dla strefy  euro, która jest naszym największym partnerem handlowym (trafia tam ponad 50 proc. eksportu Polski, a import stanowi ponad 47 proc.), są z tygodnia na tydzień coraz gorsze. To odbije się na polskiej wymianie handlowej — uważa Urszula Kryńska, ekonomistka Banku  Millennium.
Zdaniem Mai Goettig, głównej ekonomistki  Banku BPH, w przyszłym roku polski eksport skurczy się o 8 proc. (r/r).

— Spadek byłby jednak jeszcze większy, gdyby nie dwa czynniki wsparcia: taniejący złoty oraz efekt substytucji — twierdzi ekonomistka Banku BPH.

Oszczędzający Europejczycy mogą bowiem wybierać polskie produkty, które są tańsze od ich zachodnioeuropejskich odpowiedników. Jednak zdaniem Urszuli Kryńskiej, efekt ten nie będzie dotyczył wszystkich wyrobów. — Szansę ma m.in. branża spożywcza — uważa ekonomistka Millennium.

Więcej we wtorkowym wydaniu „Pulsu Biznesu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane