We wrześniu Sylwester Strzylak, prezes siódmego pod względem przychodów touroperatora, mówił w „PB”, że w grudniu jego spółka zagra na giełdzie. Zrobi to dzięki niedużej agencji reklamowej Dobra Nasza. Do UOKiK trafił wniosek o zgodę na połączenie obu firm. 7 listopada spółki podpisały list intencyjny, a już 8 listopada prezesem agencji Dobra Nasza został Sylwester Strzylak. Do zarządu weszły także wiceprezes i współzałożycielka touroperatora Izabela Strzylak i Joanna Strzylak, również członek zarządu Alfa Star. Prezes biura podróży postanowił wejść na giełdę już w ubiegłymroku. Jednak debiutowi przeszkodziła niestabilna sytuacja w Egipcie, jednym z głównych kierunków biura. W sierpniu polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych apelowało, by nie podróżować do Egiptu. Alfa Star było jedynym biurem podróży, które nie odwołało wyjazdów.
Zarząd touroperatora chce zebrać na giełdzie 30-40 mln zł, jednocześnie zachowując większą część akcji. Kapitał zamierza przeznaczyć na poszerzenie oferty o Hiszpanię (Costa del Sol i Costa Brava), Włochy (Sycylia) i Grecję (Kos, Korfu, Rodos, niewykluczone, że Santorini). Firma zamierza więcej należności za hotele uiszczać w formie przedpłat przed sezonem, kiedy jest taniej. Niewykluczone są też przejęcia. Giełda zamarzyła się prezesowi Alfa Star, bo zobaczył, ile dała Rainbow Tours.
„Pięć lat temu Rainbow Tours miał dużo niższe od nas przychody.Ludzie mają duże zaufanie do firm giełdowych, które są transparentne, i to przekłada się na sprzedaż. My jako jeden z nielicznych touroperatorów byliśmy zawsze spółką jawną, czyli za biznes odpowiadamy własnym majątkiem, ale tego ludzie nie widzą” — tłumaczył „PB” Sylwester Strzylak.
W 2012 r. Rainbow Tours miał 456,6 mln zł przychodów i 2,8 mln zł zysku, a Alfa Star zwiększył przychody o 4 mln zł, do 204,5 mln zł, i zarobił 649 tys. zł. Eksperci wskazują na słabsze strony Alfa Star: ma tylko dziewięć własnych biur, opiera się głównie na agentach, internet w sprzedaży mało się liczy, nie ma własnej bazy hotelowej, a rynek dziś rośnie wolniej niż kilka lat temu. Chwalą jednak wejście na giełdę, bo to oznacza transparentność, a zróżnicowanie oferty na pewno wzmocni firmę.