Allianz w segmencie życiowym jest w tym roku własnym cieniem. W pierwszym półroczu ubezpieczyciel zebrał zaledwie 200 mln zł składek. Rok temu było to ponad 1,3 mld zł. Kolosalna różnica to skutek likwidacji przez resort finansów polisolokat, którymi — jak widać — był wypchany po brzegi portfel życiowy Allianza. Dlatego nie dziwi, że nowy prezes ubezpieczyciela Witold Jaworski pierwsze wystąpienie publicznepoświęcił właśnie segmentowi życiowemu. Ubezpieczyciel wprowadził do sprzedaży nowy produkt. Pod nazwą Plan na dziś i jutro kryje się hybryda polisy ochronnej i zdrowotnej z inwestycyjną.



— Liczę, że ten produkt pomoże nam przebudować portfel życiowy — deklaruje Witold Jaworski. Jednak zastrzega, że nie wystarczy, żeby zakopać dół po polisolokatach. Nowa polisa nie będzie generowała tak wysokich wolumenów jak ubezpieczeniowe depozyty.
— Dodatkowo nie jest to produkt dla każdego Polaka. Naszym celem było stworzenie produktu, który chroniłby całą rodzinę, dlatego zawiera on elementy przeznaczonedla dzieci — tłumaczy Katarzyna Wit, dyrektor departamentu ubezpieczeń osobowych i zdrowotnych w Allianz Życie.
Wyjaśnia, że ubezpieczenie jest produktem długoterminowym. Umowę zawiera się na co najmniej 20 lat. Klient musi oszczędzać w ubezpieczeniowym funduszu kapitałowym (minimalna wpłata to 100 zł miesięcznie) i dodatkowo przeznaczyć minimum 80 zł na ochronę życia i zdrowia. Zaletą nowej polisy ma być jej pakietowość oraz możliwość konfiguracji. Katarzyna Wit podkreśla, że nowa polisa to efekt czerpania z doświadczeń grupy. Podobny produkt został wprowadzony na Słowacji i sprzedaje się dobrze.
Wkrótce Allianz może wprowadzićgo w innych państwach naszego regionu. Jeśli spojrzeć szerzej na rynek, widać, że Allianz zdecydował się pójść w ślady wąskiej grupy ubezpieczycieli, którzy starali się zdobyć serca i portfele klientów hybrydami ochronno-inwestycyjnymi. W ostatnich latach było kilka takich podejść, ale tylko jedno zakończyło się sukcesem.
Chodzi o polisę ING Życie Sposób na przyszłość, która od ubiegłego roku była reklamowana jako zabezpieczenie na wypadek zachorowania na raka. W rzeczywistości jest to konstrukcja bardzo podobna do wprowadzonej przez Allianza, bowiem zakłada łączenie części ochronno-zdrowotnej z inwestycyjną. Trzeba jednak podkreślić,
że ubezpieczyciel zapracował na ten sukces dużą kampanią promocyjną „Zrób rakowi wspak”. Witold Jaworski podkreśla, że polisa hybrydowa nie jest jedyną nowością, nad którą ubezpieczyciel pracuje.
— Zastanawiamy się nad wykorzystaniem sytuacji z OFE do mocniejszego wypromowania produktów, które umożliwią dodatkowe oszczędzanie na emeryturę. Żadne decyzje jednak nie zapadły. Osobiście mam wątpliwości, czy zmiany w OFE zachęcą Polaków do takiego oszczędzania — mówi Witold Jaworski, który — jak deklaruje — zostaje w OFE.
— Stawiam na realne pieniądze na moim koncie, a nie na zapis w ZUS — podkreśla prezes.