Ambasadorów nie wolno motywować finansowo

Markiewicz Tadeusz
12-03-1999, 00:00

Ambasadorów nie wolno

motywować finansowo

Promocja firm wśród studentów

MAGIA LICZB:

W tej chwili działa 99 ambasadorów. Po 23 mają PCW, P&G oraz Unilever, po 12 — Bank Handlowy i Centertel, a 6 EDS — mówi Małgorzata Harasimiuk z Komitetu Narodowego AIESEC.

fot.G. Kawecki

Aktywność niektórych firm, rekrutujących studentów bądź świeżo upieczonych absolwentów uczelni, nie musi ograniczać się jedynie do uczestnictwa w targach pracy. Część przedsiębiorstw (głównie zagranicznych) umieszcza w szkołach wyższych swoich przedstawicieli — ambasadorów, którzy pracują na ich rzecz nieodpłatnie.

Firmy, szukające takich osób, korzystają z pośrednictwa komitetów lokalnych Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Nauk Ekonomicznych AIESEC. W naszym kraju z tego typu promocji do tej pory skorzystały m.in., Unilever, Bank Handlowy w Warszawie, Pricewater-houseCoopers czy Centertel, które wcześniej podpisywały z AIESEC umowy sponsorskie.

— Rolą ambasadorów jest reprezentowanie firmy na terenie konkretnej uczelni. Ich podstawowe zadanie to dbanie o wizerunek przedsiębiorstwa. Przekładając to na język praktyki, ambasadorzy pomagają w przygotowaniu prezentacji konkretnej firmy, udzielają studentom na jej temat możliwie szerokiej informacji czy zajmują się tak prozaicznymi kwestiami jak choćby rozwieszanie plakatów informacyjnych — tłumaczy Małgorzata Harasimiuk z Komitetu Narodowego AIESEC.

Ambasadorzy pełnią swą funkcję przez rok. Jak mówi Małgorzata Harasimiuk, są oni wybierani przez komitety lokalne AIESEC. Dla wielu z nich jest to pierwsza poważna szkoła działania z pewną dozą odpowiedzialności. Czasami firmy mają preferencje co do osób, które mają ich reprezentować na terenie uczelni. Bank Handlowy w Warszawie chciał, aby tę funkcję pełnili prezydenci komitetów lokalnych AIESEC. Z kolei Pricewater-houseCoopers życzył sobie, by byli to przyszli, potencjalni finansiści. Jednak — jak tłumaczy Małgorzata Wiśniewska z Unilevera — najważniejsze jest to, aby ambasadorzy po prostu chcieli pracować na rzecz konkretnej firmy.

— Ambasadorzy nie są wynagradzani finansowo. Gdyby nie byli przekonani do takiego stylu działania, to ich misja siłą rzeczy zakończyłaby się niepowodzeniem. Firma musi się tak profesjonalnie zaprezentować ambasadorom, aby uwierzyli w jej wartość i byli umotywowani do jej reprezentowania — mówi Małgorzata Wiśniewska.

Nasza rozmówczyni deklaruje, że eks-ambasadorowie brytyjsko-holenderskiego koncernu nie mają preferencji w późniejszych procesach rekrutacji. Najlepsi za profesjonalne wypełnienie swojej misji mogą natomiast liczyć na udział w kursie językowym czy praktyce w firmie. Jednak — jak deklaruje Małgorzata Wiśniewska — ci, którzy chcą na stałe pracować w Unileverze, muszą uczestniczyć na równi z innymi kandydatami w tzw. selection board — rodzaju assessment centre dla absolwentów wyższych uczelni.

W SKRÓCIE

POIG przygotowuje czwartą edycję Kadr

Polonijny Ośrodek Informacji Gospodarczej przygotowuje czwartą edycję konferencji Kadry. Odbędzie się ona w dniach 22-23 kwietnia w warszawskim hotelu Marriott. Zajęcia będą się odbywały w sześciu blokach tematycznych: zarządzanie, motywowanie i oceny, rozwój pracowników, rekrutacja, prawo i ubezpieczenia oraz umiejętności menedżerskie. Według organizatorów, w jesiennej edycji Kadr Ő98 wzięło udział 450 specjalistów, zajmujących się zarządzaniem zasobami ludzkimi. POIG liczy co najmniej na powtórzenie tego sukcesu. Tegorocznej wiosennej konferencji towarzyszyć również będą — organizowane po raz pierwszy — targi Kadry Ő99. Organizatorzy planują, że pojawi się na nich 100 firm.

Tadeusz Markiewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Markiewicz Tadeusz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Ambasadorów nie wolno motywować finansowo