Wtorkowe notowania na Wall Street cechowała spora nerwowość. Po słabym otwarciu indeksy szybko odbiły, by równie gwałtownie spaść w ciągu kilku minut poniżej poziomy poniedziałkowego zamknięcia. W drugiej części notowań początkowo sytuacja nieco się poprawiła, jednak finisz był fatalny. Bardzo zły dzień stał się udziałem spółek z sektora technologicznego.
Nowa deklaracja Fed, o kolejnych miliardach dolarów "kroplówki", tym razem dla rynku pieniężnego, nie wywołała specjalnego entuzjazmu. Uwagę inwestorów przykuwały przede wszystkim raporty kwartalne spółek. Niestety, wiele z nich potwierdza spowolnienie gospodarcze również na poziomie samych firm i potęguje obawy o ich przyszłe wyniki finansowe.
W gronie największych blue chipów brylował wzrostem notowań American Express, największy USA wydawca kart płatniczych. Zysk operacyjny w przeliczeniu na akcję okazał się w trzecim kwartale wyższy od prognozowanego przez analityków. Zysk netto spadł mniej niż zakładały prognozy.
Równie dobrze prezentował się konglomerat 3M. Takiego szczęścia nie miał jego rywal, chemiczny gigant Du Pont. Z kolei spadek cen ropy wymusił zniżkę notowań koncernów paliwowych z Chevron i Exxon Mobil na czele.