Amerykański czołg zabił dziennikarzy

Beata Tomaszkiewicz, Paweł Zielewski, Reuters
09-04-2003, 00:00

Dwaj dziennikarze — z telewizji Reutera i jednej z hiszpańskich stacji — zginęli, a trzech zostało rannych w wyniku amerykańskiego ostrzału hotelu „Palestine” w Bagdadzie. Mieszkali tam zagraniczni dziennikarze relacjonujący wojnę z Irakiem.

Jednym z zabitych jest 35-letni Taras Procjuk, Ukrainiec mieszkający w ostatnich latach w Warszawie. Druga ofiara śmiertelna to operator hiszpańskiej stacji Telecino, Jose Couso. Zmarł w szpitalu.

Reporter, fotograf, i technik telewizyjny Reutera również trafili do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Dowódca zajmującej Bagdad trzeciej dywizji piechoty zmechanizowanej USA generał Buford Blount powiedział Reuterowi, że jeden z amerykańskich czołgów został ostrzelany z okien hotelu i dlatego otworzył ogień.

Korespondent brytyjskiej telewizji Sky David Chater obserwował wydarzenia i widział, jak amerykański czołg strzela w kierunku wysokiego hotelu. Nie słyszał jednak żadnych strzałów z okien budynku. Podał natomiast, że atak „w żadnym wypadku” nie był wypadkiem, bowiem czołg wyraźnie celował w budynek.

Pułkownik David Perkins, dowódca drugiej brygady trzeciej dywizji piechoty powiedział reporterowi Associated Press, że oddziały miały rozkaz nieatakowania hotelu nawet w przypadku ostrzału z jego kierunku.

Z kolei rzecznik sojuszników z kwatery w Katarze kpt Frank Thorp przypomniał, że już na samym początku wojny Amerykanie ostrzegali, że Bagdad stał się bardzo niebezpiecznym miejscem.

— Wojna dotarła do centrum Bagdadu, ale ten wypadek skłania do pytań o rozsądek posuwających się oddziałów amerykańskich, które doskonale wiedziały, że hotel „Palestine” jest główną bazą prawie wszystkich zagranicznych dziennikarzy w Bagdadzie” — powiedział redaktor naczelny Reutera Geert Linnebank.

Arabska telewizja Al-Dżazira poinformowała jednocześnie, że podczas porannego wtorkowego nalotu Amerykanie zniszczyli jej bagdadzkie biuro. Zginął jeden z dziennikarzy, a drugi odniósł obrażenia. Strona amerykańska zapewnia, że mogło do tego dojść jedynie przypadkowo.

Również konkurująca z katarską stacją telewizja Abu Dhabi poinformowała o zbombardowaniu jej siedziby w Bagdadzie.

— Nie ma wątpliwości, że wszystkie te ataki były wymierzone w dziennikarzy i jako takie są poważnym naruszeniem prawa międzynarodowego — oceniła Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ). Oceniła, że obie strony konfliktu można teraz uznać za winne zbrodni wojennych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz, Paweł Zielewski, Reuters

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Amerykański czołg zabił dziennikarzy