Amica rośnie za granicą

ANP
opublikowano: 09-03-2012, 00:00

Rynki rosyjski, ukraiński i niemiecki będą motorami wzrostu grupy w tym roku. W planach szturm na Francję.

Amica musi stać się jeszcze bardziej międzynarodową firmą — uważa Jacek Rutkowski, prezes grupy produkującej duże i małe AGD. Jak wynika z danych za 2011 r., sprzedaż eksportowa i realizowana przez zagraniczne spółki grupy przyniosła ponad 890 mln zł z 1,45 mld zł całej sprzedaży. Najwyższe przychody spośród rynków zagranicznych przyniosły Rosja (296 mln zł), gdzie grupa sprzedaje pod marką Hansa, i Niemcy (284 mln zł).

— Pozytywnym zjawiskiem jest wzrost do 20 proc. udziału sprzedaży na rynku rosyjskim w całkowitych przychodach w 2011 r. Planowaliśmy, że taki poziom uzyskamy dopiero w tym roku. W 2012 r. prawdopodobnie sprzedamy na tamtejszy rynek 500 tys. kuchni i piekarników, czyli połowę naszej produkcji. Widzimy na rynku potencjał w segmencie kuchni gazowych, do zabudowy i wolnostojących — mówi Jacek Rutkowski.

Jego zdaniem, w 2012 r. motorem sprzedaży grupy będą, oprócz Rosji, rynek niemiecki i ukraiński.

— Rosja jest teraz rynkiem zagranicznym numer jeden dla Amiki i jest na nim jeszcze miejsce do wzrostu. A sprzedaż zagraniczna grupy przynosilepsze marże niż krajowa — mówi Hanna Kędziora, analityk Trigona. Amica ma też w planach wejście na rynek francuski.

— Rozmawiamy z dużym importerem o zakupie większościowych udziałów. Chcemy sprzedawać kuchnie i piekarniki samoczyszczące się. Francuski rynek będzie zabezpieczeniem, na wypadek gdyby w Rosji wydarzyło się coś negatywnego — dodaje Jacek Rutkowski. W kraju w 2011 r. spółka wygenerowała o 7,7, proc. mniej przychodów niż w 2010 r., ale jej udział w rynku wzrósł z 14 do 15 proc.

— Ten rynek wciąż jest dla nas ważny. Przyglądamy się zwłaszcza segmentowi kuchni do zabudowy, w którym nasz udział wynosi 23 proc. W przypadku kuchni wolnostojących chcemy utrzymać pozycję [obecnie 51 proc. rynku — red.] — mówi prezes Amiki. W tym roku grupa celuje w 1,6 mld zł sprzedaży i wynik EBITDA na poziomie 110-120 mln zł.

— To będzie dla grupy lepszy rok pod względem wyników. Osiągnięcie przychodów na planowanym poziomie jest realne, zwłaszcza biorąc pod uwagę sprzedaż spółek zagranicznych. Według mojej konserwatywnej prognozy, EBITDA wyniesie 80 mln zł — mówi Hanna Kędziora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu