Analitycy bywają powściągliwi w prognozach

Paweł Burzyński
opublikowano: 31-05-2010, 00:00

KOMENTARZ

Analitycy standardowo przestrzelają prognozy w hossie, natomiast po okresie bessy i wychodzenia z zapaści gospodarczej są zwykle bardzo powściągliwi w swoich ocenach. Dlatego też w takich warunkach spółkom nietrudno przebijać konsensusy. W kolejnych kwartałach już takiej niezrównoważonej dystrybucji pozytywnych/ negatywnych zaskoczeń nie powinniśmy widzieć.

Zasadniczo wyniki największych giełdowych spółek pokryły się z naszymi prognozami. Ich łączny zysk wyniósł 4,9 mld zł, wobec oczekiwanych przez nas 4,8 mld zł (dla porównywalności pominęliśmy CEZ, PGE i PZU, a utrzymaliśmy Cersanit). Jeśli chodzi o pojedyncze duże i średnie firmy, to zdecydowanie najlepsze rezultaty — i to zarówno w wymiarze absolutnym, jak i jakościowym — przedstawił Synthos. Pokazał, że nie tylko potrafi doskonale ciąć koszty, ale również bardzo efektywnie zdobywać nowych klientów.

Jeśli chodzi o sektory, to mogły się podobać osiągnięcia hurtowni FMCG — Emperii i Eurocash.

Paweł Burzyński

szef działu analiz DM BZ WBK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Burzyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu