Analiza poranna – Korekta na rynkach

Rafał Saodch, analityk mBanku
opublikowano: 2023-08-01 12:12

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła kosmetyczne wzrosty, a S&P 500 pozostaje blisko 4600 pkt. Dziś jednak awersja do ryzyka przybiera na sile, a spadki cen akcji na Starym Kontynencie sięgają już 1%. Dax spada poniżej 16400 pkt. Wszystko przez pogarszające się indeksy koniunktury gospodarczej, które wskazują na nasilenie się zjawisk recesyjnych w drugiej połowie roku. Finalne dane dla europejskiego przemysłu były zbieżne ze wstępnymi odczytami. Zatem nie tu powinniśmy szukać przyczyn. Tych należy upatrywać w Chinach, gdzie indeks PMI dla przemysłu w czerwcu spadł poniżej granicznej wartości 50 pkt. i wyniósł 49.2 pkt. wobec 50.5 pkt. Wstępne dane wskazywały natomiast spadek tylko do 50.3 pkt. Tak duża rewizja danych w dół oznacza, że firmy, które raportowały aktywność w końcówce miesiąca, były w gorszej kondycji niż te, które robiły to na początku lipca. To obrazuje, jak pogarsza się koniunktura.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Dziś w kalendarium uwagę przede wszystkim należy zwrócić jeszcze na indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu. Po ubiegłotygodniowym posiedzeniu Fed oczekiwania związane z polityką monetarną ponownie nabrały na znaczeniu. Obecnie rynek w niespełna 20% wycenia możliwość podwyżki stóp we wrześniu.

Niepokój na rynku wywołały dziś wyniki BMW, które podnosiły ryzyka związane z wysokimi kosztami. Raport BP także rozczarował. Najważniejsze raporty w tym tygodniu jednak dopiero w czwartek po zamknięciu sesji na Wall Street.

Rynek akcyjny koryguje się po ostatnich wzrostach, jednak nie widać na horyzoncie zagrożeń, które mogłyby trwale osłabić bycze nastroje. Jeśli inflacja będzie dalej się obniżać, to nawet płytka recesja w drugiej połowie roku nie będzie problemem, jeśli banki centralne zaczną łagodzić ton. Bank Rezerwy Australii utrzymał dziś stopy procentowe na niezmienionym poziomie, mimo spodziewanej podwyżki. W tym tygodniu jeszcze czeka nas w czwartek decyzja Banku Anglii.

Na rynku walutowym widać także wzrost awersji do ryzyka, a dolar zyskuje wobec całego grona G10. Najmocniej oczywiście wobec australijskiej waluty, która traci nie tylko po decyzji RBA, ale i po słabych PMI z Chin. Pod presją także złoty. EURPLN koryguje się po ostatnich spadkach i wraca w okolice 4.42. Dolar wyceniany jest nieco powyżej 4.00.