ANIMEX CZEKA NA NOWEGO PREZESA
Hubert Gierowski i Smithfield konsekwentnie wprowadzają zmiany w holdingu
Odwołanie Jerzego Milewskiego ze stanowiska prezesa zarządu Animexu zaskoczyło rynek. Zdaniem analityków, były prezes jest ofiarą ścierania się odmiennych koncepcji co do dalszego rozwoju holdingu.
Jerzy Milewski musiał odejść, bo zbytnio zaangażował się w batalię o przejęcie kontroli nad Morlinami. A było to przedsięwzięcie z góry skazane na porażkę, o czym głośno mówili niektórzy akcjonariusze. Największy udziałowiec Animexu, Hubert Józef Gierowski, który wraz z Greenhouse (spółka ta w 100 proc. jest jego własnością) posiada około 30 proc. akcji spółki, twierdził, że zarząd Animexu, bedzie musiał w przyszłości odpowiedzieć za popełnione błędy. Można więc podejrzewać, że odwołanie Jerzego Milewskiego było właśnie tą zapowiedzianą karą.
Finanse pozytywne
Jednym z powodów zdymisjonowania prezesa, miały być podobno niezadowalające wyniki finansowe za ubiegły rok.
Zdaniem Sławomira Zajączkowskiego, analityka Amerbrokers, wyniki spółki na pewno nie mogły być wystarczającym powodem odwołania prezesa.
— Przychody spółki są niższe niż w 1997 r., ale spółka wypracowała wręcz spektakularny wzrost zysku operacyjnego. Sięgnął on ponad 75 proc. Dla inwestorów taka informacja jest bardzo istotna, gdyż wskazuje na zyski osiągane z bezpośredniej działalności. Sytuacja może się jednak zmienić po opublikowaniu raportu skonsolidowanego — tłumaczy Zajączkowski.
Wynik finansowy netto, jaki zanotował Animex na koniec 1998 r., zamknął się kwotą około 6,8 mln zł i był niższy niż rok wcześniej o ponad 8 mln zł. Jest to znacznie mniej niż zakładały prognozy zarządu z lutego 98 (21 mln zł), jednak należy wziąć poprawkę na nieprzewidziany kryzys w branży mięsnej. Dodatkowym czynnikiem obniżającym zysk spółki były utworzone w grudniu rezerwy na finansowy majątek trwały — 10,6 mln zł.
Poszło więc raczej o odmienne koncepcje rozwoju holdingu. Jeden z analityków BRE Brokers uważa, że doszło do konfrontacji między zarządem, który zamierzał rozwijać grupę przez zakupy nowych zakładów, a udziałowcami dążącymi do jej restrukturyzacji.
Sławomir Zajączkowski, wskazując na utworzoną przez Animex w grudniu rezerwę, sugeruje, że Animex ma problem z jedną ze swoich spółek zależnych. Traci ona wartość i być może znajduje się w tarapatach.
Przypuszczalnie nie bez znaczenia było także stanowisko amerykańskiego koncernu Smithfield Foods, który powoli skupuje akcje Animexu (ma już 15,1 proc. akcji). Dogadał się on w tej kwestii z Hubertem Józefem Gierowskim, który poprzednio był przeciwny przejęciu Animexu. Doprowadził on zresztą do odwołania poprzedniego proamerykańskiego zarządu. Niejednoznaczny jest także udział Animpolu, spółki menedżerskiej, która posiada ponad 30 proc. głosów na WZA.
Polowanie na prezesa
Hubert Józef Gierowski twierdzi, że rozpoczęto już poszukiwania nowego prezesa. Analizowane są podobno kandydatury kilku osób.
Wcześniej jednak zwołana zostanie rada nadzorcza spółki, która mianuje p.o. prezesa. Będzie nim prawdopdoobnie wiceprezes Zbigniew Nasiłowski, odpowiedzialny za finanse spółki.
W ciągu 4-5 tygodni należy także spodziewać się zwołania NWZA Animexu.
Tadeusz Stasiuk
Jarosław Sroka