Animex musi ruszyć z miejsca

Nowak Igor, Zbiejcik Maciej
22-12-1999, 00:00

Animex musi ruszyć z miejsca

ZMIANA WARTY: Animex pod rządami Zbigniewa Nasiłowskiego (na zdj.) miał przeprowadzić gruntowną restrukturyzację grupy. Nie udało się. Teraz to zadanie czeka Roberta Żulewskiego.

Zdaniem przedstawicieli Animexu, odejście Zbigniewa Nasiłowskiego z fotela prezesa spółki, pozwoli przyśpieszyć konieczną w niej restrukturyzację. Analitycy podzielają tę opinię.

Robert Żulewski, obecnie p.o. prezesa Animexu, prawdopodobnie przejmie to stanowisko. Jednym z wiceprezesów zostanie Tommy Jensen z firmy Continental Grain. Zajmie się on restrukturyzacją zakładów Animexu, przetwarzających białe mięso.

Nie wiadomo, kto jeszcze uzupełni skład zarządu. Wiadomo natomiast, że firmę czeka głęboka restrukturyzacja, ze zwolnieniami grupowymi włącznie.

Spółka, dzięki udziałowi Smitfield Foods, zamierza zwiększyć eksport mięsa i jego przetworów.

— Chcemy sprzedawać przetwory w Japonii oraz w Unii Europejskiej. Zbudujemy również strategię, umożliwiającą nam stały eksport, bez uwzględnienia rynku wschodniego, który jest niestabilny — obiecał Richard J. M. Poulson, przewodniczący rady nadzorczej spółki na wczorajszej konferencji prasowej.

Sprzedaż produktów polskiej spółki za wschodnią granicą zmniejszył się z 30 mln USD w pierwszym półroczu minionego roku do zaledwie 5 mln USD w analogicznym okresie tego roku.

Większość analityków branży podkreśla, że grupa ma spory potencjał, ale dla uzyskania właściwych efektów finansowych konieczne jest umiejętne zarządzanie całą strukturą.

— Generalnie słabo oceniam zarządy spółek mięsnych, może z wyjątkiem Morlin. Odwołany prezes Animexu był z pewnością lepszy niż jego poprzednik. Mimo to do przeprowadzenia udanej restrukturyzacji potrzebne są niewątpliwie zmiany personalne. W zarządzie muszą znaleźć się ludzie znający się nie tylko na branży, ale specjaliści z zakresu zarządzania, finansów oraz marketingu — twierdzi Radosław Świątkowski, analityk WBK AIB Asset Management.

Tymczasem wyniki, jakie pokazała spółka po III kwartale tego roku, wyraźnie wskazują na potrzebę zmian. Jednak specjaliści uprzedzają, że na efekty przyjdzie poczekać.

— Być może będą one zauważalne dopiero po 2000 roku — twierdzi Bogna Sikorska, analityk z CDM Pekao SA.

Warszawska grupa po trzech kwartałach 1999 roku zanotowała spadek przychodów o blisko 17 proc. w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku. W samym trzecim kwartale spółka powiększyła stratę na poziomie operacyjnym. Po 9 miesiącach wzrosła ona do 2,3 mln zł. Również III kwartał przyniósł Animexowi straty na innych poziomach prowadzonej działalności.

— Wydaje się, że sposób restrukturyzowania Animexu był chybiony. Zastosowanie centralnego zarządzania spowodowało utratę rynków regionalnych. Każdy z nich ma swoją specyfikę i wymaga oddzielnych analiz. Nawet zakład w Rawie Mazowieckiej, postrzegany jako jeden z lepiej prosperujących w grupie, ma problemy i utracił pozwolenia eksportowe. Do tej pory ze strony zarządu brakowało świeżych działań, a połączenie Sokołowa z Farm Foodem zepchnęło Animex na plan dalszy — ocenia Bogna Sikorska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Nowak Igor, Zbiejcik Maciej

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Animex musi ruszyć z miejsca