ANIMEX PRZEGRAŁ Z CAMPOFRIO

Witold Choiński
opublikowano: 1999-01-26 00:00

ANIMEX PRZEGRAŁ Z CAMPOFRIO

Największy krajowy inwestor branżowy nie zdołał jednak przejąć Morlin

Przegraną Animexu a zwycięstwem Campofrio zakończyła się trwająca ponad dwa miesiące walka o przejęcie kontroli nad ZM Morliny. Tym samym Hiszpanie podbiją 5,5 proc. polskiego rynku mięsa i jego przetworów.

Do piątku o przejęciu kontroli nad Zakładami Mięsnymi Morliny z Ostródy mógł zadecydować pakiet 21 proc. akcji, pozostających w gestii Skarbu Państwa. Sprzedaż tych akcji dowolnemu z rywalizujących inwestorów przechyliłaby szalę na jego korzyść. Obecnie sprzedaż tych akcji nic już nie zmieni, bowiem hiszpańskie Campofrio ma ponad 51 proc. akcji Morlin.

Walka na akcje

Walka o Morliny rozpoczęła się w listopadzie od sprzedaży przez NFI Hetman prawie 31 proc. akcji zakładów hiszpańskiemu Campofrio (o czym nasza gazeta poinformował jako pierwsza). Hetman miał wtedy do wyboru co najmniej trzy oferty: hiszpańską oraz dwie polskie — Animexu i Farm Foodu bądź Sokołowa. Hetman wybrał Hiszpanów, gdyż ci zaproponowali najwyższą cenę za grupę zakładów Morliny, oferując w wezwaniu po 18 zł za akcję. Wówczas walkę z Hiszpanami podjął jedynie Animex. Zaczął on kupować (po cenie wyższej niż 18 zł) akcje Morlin od pozostałych NFI, kontrolujących łącznie prawie 25 proc. walorów tej spółki. Na konto Animexu akcje kupowały również Kredyt Bank PBI oraz jedna anonimowa firma. Łącznie udało się im zgromadzić ponad 30 proc. akcji Morlin. Campofrio miało już wówczas prawie 42 proc. akcji mięsnej spółki.

Cios w plecy

Znaczną część z 10 proc. akcji, potrzebnych Hiszpanom do przejęcia kontroli nad Morlinami, odsprzedali Campofrio sami członkowie rady nadzorczej Animexu. Potwierdziła to Anna Turska, rzecznik prasowy Animexu.

— Nie wiem, czy było to 10 proc., ale jakąś część akcji Morlin Campofrio odkupiło od członków naszej rady nadzorczej — mówi Anna Turska.

Z naszych informacji wynika, że jeszcze w tym tygodniu kolejne pakiety akcji Morlin, będące w posiadaniu członków rady nadzorczej Animexu bądź samej firmy, mogą trafić do Campofrio.

Jak twierdzi Anna Turska, Animex może jeszcze brać czynny udział w podejmowaniu decyzji w Morlinach. Pomimo że z Morlinami mu nie wyszło, Animex nie zamierza rezygnować z przejmowania innych zakładów, realizując plany zdobycia 20 proc. polskiego rynku mięsa. Anna Turska nie chciała ujawnić nazw firm, którymi zainteresowany jest Animex.