Apartamenty w Starym Młynie

Wnętrza z klimatem i historią, okna z widokiem na jezioro i wszechobecna zieleń... W Poznaniu powstaje zakątek dla tych, którzy chcą odpocząć od ulicznego zgiełku, ale nadal żyć w mieście.

Wodny młyn niedaleko Jeziora Swarzędzkiego w 2018 r. celebruje 120. jubileusz. Gdy go zbudowano nad rzeką Cybiną, nie znajdował się jeszcze w administracyjnych granicach Poznania. Przez ponad 100 lat dostarczał mąkę całej Wielkopolsce jako jeden z trzech głównych młynów zbożowych Poznania. Rozrósł się też o nowe skrzydła. W 2002 r. odszedł na emeryturę. Gnuśniał zamknięty na cztery spusty, aż w 2006 r. trafił do poznańskiej deweloperskiej Grupy Partner. Miała na niego pomysł.

— Młyn to perełka. Miejsce z historią i duszą — mówi Michał Wawrzyniak, dyrektor ds. nieruchomości Grupy Partner.

Po analizie możliwości przekształcenia nieruchomości w kompleks mieszkaniowy inwestor zdecydował o jej zakupie. Grupa Partner prowadzi także trzy inne inwestycje w Poznaniu: Przystań Warta, Śródka OdNowa i Nadolnik Compact Apartments. Ta ostatnia także ma być unikatowa i także powstaje w starym młynie.

W stylu loftowym

Jak zauważa Michał Wawrzyniak, Młyn nad Cybiną to także odpowiedź na zapotrzebowanie rynku. W dużych miastach całej Polski budynki z przemysłową przeszłością, np. magazyny, fabryki i huty, zyskują drugą młodość. Pula nieruchomości, zwłaszcza tych, które można przekształcić w mieszkania, jest dość ograniczona, więc tym bardziej te inwestycje stają się wyjątkowe.

— Budynek dawnego młyna doskonale się wpisuje w pełne zieleni i wody otoczenie. Stworzenie w nim zespołu apartamentów o loftowym charakterze jest naturalną decyzją — tłumaczy Michał Wawrzyniak.

Na obiekt składa się rozbudowywany główny budynek dawnego młyna i część druga, stanowiąca jego architektoniczną kontynuację. To dodatkowe skrzydło powstanie od strony Jeziora Swarzędzkiego. Młyn nad Cybiną ma zróżnicowaną bryłę i od czterech do sześciu kondygnacji naziemnych. W kompleksie powstanie 131 mieszkań i apartamentów.

— Niestety już w momencie rozpoczęcia prac niemożliwe było zachowanie wszystkich ścian budynku ze względu na jego ówczesny stan techniczny. Po ustaleniach z konserwatorem zabytków zdecydowano o zachowaniu i rewitalizacji całej ściany południowo-wschodniej głównego budynku i ścian obwodowych mniejszego, który kiedyś pełnił funkcję biurową — wyjaśnia Michał Wawrzyniak.

Dodaje, że obiekt ma spójnie nawiązywać do klimatu nieruchomości i stylu loftowego. Atrakcyjny i nietuzinkowy wygląd mają nadać lokalom portfenetry, czyli okna sięgające od podłogi do sufitu, zabezpieczone z zewnątrz balustradą, z widokiem na jezioro.

— Podczas prac rozbiórkowych odnaleźliśmy wiele unikatowych przedmiotów. Elementy konstrukcyjne, maszyny przemysłowe, blaty z imadłami posłużą jako ozdoba części wspólnych, np. recepcji. A dla części pamiątek projektowane jest specjalne miejsce w dawnym młynie, by podkreślić jego charakter i historię — zapewniają przedstawiciele dewelopera.

Pod czujnym okiem sąsiadów

Pomłyński obiekt oprócz loftowego klimatu ma również inny mocny atut: adres. W Poznaniu, jak zwracają uwagę przedstawiciele dewelopera, nie ma wielu domów i mieszkań w sąsiedztwie jeziora. A młyn, który dzisiaj administracyjnie mieści się już w granicach miasta, stoi tuż obok Jeziora Swarzędzkiego. Z każdej strony otacza go zieleń, której, według zapewnień Grupy Partner, nie zabraknie także na terenie nowego obiektu.

— Przyszli mieszkańcy Młyna nad Cybiną poza atutami wynikającymi z położenia budynku w otoczeniu przyrody mogą liczyć na dodatkowe udogodnienia. Na czwartym piętrze powstanie wspólny taras z widokiem na zieloną okolicę. Do dyspozycji lokatorów będzie także siłownia zewnętrzna na dziedzińcu i druga na poziomie hali garażowej. Inwestor przygotuje też pomieszczenie do rekreacji i integracji mieszkańców — opowiada Michał Wawrzyniak.

Podziemny garaż ma liczyć 91 stanowisk, miejsca postojowe znajdują się także na ogrodzonym terenie i będą zadaszone pergolą z roślinami pnącymi. — Mieszkańcy będą mieli także do dyspozycji system inteligentnego zarządzania funkcjami mieszkania. W standardzie każdy nabywca otrzyma możliwość zdalnego sterowania światłem i wybranym kontaktem elektrycznym oraz sprawdzania temperatury w mieszkaniu. W każdym znajduje się także przycisk do przywołania windy, by czekała na piętrze z otwartymi drzwiami — zapewnia Michał Wawrzyniak. Inwestycja ma być zakończona w drugiej połowie 2018 r.

— Wielce prawdopodobne, że część nabywców spędzi Święta Bożego Narodzenia 2018 już w swoich mieszkaniach w Młynie nad Cybiną — twierdzi Michał Wawrzyniak. Największym wyzwaniem — jak opowiada deweloper — było umiejętne połączenie tradycji z nowoczesnością.

— W budynku tkwi wielki potencjał i wielka historia, a to interesowało mieszkańców osiedla Antoninek-Zieliniec-Kobylepole już od lat. Oni, a także dawni pracownicy bacznie się przyglądali inwestycji. Zadaniem inwestora było nie tylko przygotowanie nowoczesnego budynku mieszkalnego, ale też rozbudowa części historycznej młyna — wszystko musiało być spójne estetycznie, a prace wykonywano po konsultacji z konserwatorem zabytków. Inwestor będzie dumny, jeśli postronne osoby nie będą patrzyły na ten obiekt jak na zwykły blok mieszkalny — opowiada Michał Wawrzyniak.

Osiem miesięcy przed ukończeniem inwestycji udało się sprzedać ponad 70 mieszkań, czyli więcej niż połowę. Kosztują od 4,6 tys. do 11,9 tys. zł za mkw. Kilka najdroższych, stumetrowych, wyceniono na ponad 1 mln zł. Mieszkania mają od 30 do 128 mkw., od jednego do czterech pokoi, część ma ogródki, balkony, loggie lub tarasy. Z trzech stron budynku rozpościera się widok na wodę, w tym Jezioro Swarzędzkie i rzekę Cybinę.

— Na każdym kroku zaznaczamy, że w sąsiedztwie Młyna nad Cybiną nie powstaje i ze względu na plan zagospodarowania przestrzennego także w przyszłości nie powstanie inna inwestycja mieszkaniowa wielorodzinna — mówi Michał Wawrzyniak. Zwraca uwagę, że w całym kraju panuje moda na styl loftowy — dotyczy to obiektów komercyjnych, pod usługi i mieszkalnych. W Łodzi mieszkania urządzono w dawnej przędzalni, we Wrocławiu w papierni.

— Klienci na rynku nieruchomości dostrzegają unikatowość projektu i estetykę. Także w Poznaniu realizuje się kilka projektów o charakterze loftowym. Na przykład w dawnej warzelni przy ulicy Wojskowej. Nowe życie ma Stary Browar, dziś centrum kultury, sztuki i handlu. Jest jeszcze kilka obiektów, którym można nadać nowoczesną tożsamość i zrewitalizować, jak chociażby Stara Rzeźnia na Garbarach — opowiada Michał Wawrzyniak. Grupa Partner zrewitalizuje także młyn przy ulicy Nadolnik. Będzie to kompleks małych apartamentów (Nadolnik Compact Apartments) dla klientów indywidualnych i inwestycyjnych. Centralnym budynkiem ma być dawny młyn — rozbudowany i przygotowany jako miejsce spotkań i wypoczynku. Znajdą się w nim restauracje, sklepy, sale konferencyjne. Górne piętra będą zajęte przez apartamenty. Pierwsza część — budynek z około 200 apartamentami — ma być gotowa jesienią. &

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Apartamenty w Starym Młynie