Oznacza to, że przynajmniej na razie firma nie będzie w pełni mogła konkurować z tabletami oferowanymi przez Google i Amazon.
Dopiero teraz Apple ruszyło z łańcuchem dostaw „retiny” co sugeruje, że iPad mini w tej wersji będzie dostępny w bardzo ograniczonych ilościach w tym roku, jeśli w ogóle będzie w sprzedaży. Mając w perspektywie sezon świątecznych zakupów to bardzo zła wiadomość dla firmy.
„Jeśli ekran retina nie znajdzie się na wyposażeniu urządzenia, rynek zawyje z niezadowolenia” – ocenia Frank Gillett, analityk z Forrester.
Dodaje, że to właśnie wyświetlacze i aparaty o wyższej rozdzielczości, oprócz mniejszych rozmiarów (grubość) i niższej wagi, są wśród udoskonaleń, których użytkownicy oczekują przy każdej aktualizacji i modyfikacji smartfonów i tabletów.
Na niekorzyść produktu Apple przemawia też cena.
„Obecnie iPad mini jest droższy niż jakikolwiek inny tablet z segmentu wyświetlaczy o rozmiarach 7-8 cali. Jeśli cena zostanie obniżona o nawet 50 USD znacząco poszerzy się grono potencjalnych nabywców” – ocenia Arthur Liao, analityk Fubon Securities.
Łączny udział iPada w globalnym rynku spadł o blisko połowę do 32,5 proc. w drugim kwartale w porównaniu z analogicznym okresem 2012 r. W tym czasie udział urządzeń z Andoridem (np. serie Galaxy od Samsunga) wzrosły o niemal 25 proc. do 62,6 proc. wynika z danych firmy badawczej IDC.
