Aptekarze mogą liczyć na posłów

Parlamentarzyści wrócą do prac nad kontrowersyjnym projektem „apteki dla aptekarza”.

Partia rządząca nie odpuszcza małej nowelizacji prawa farmaceutycznego.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Pod koniec stycznia sejmowa komisja ds. deregulacji — ustami związanego z Jarosławem Gowinem posła Michała Cieślaka — wnioskowała o odrzucenie w całości przygotowanego przez parlamentarzystów PiS projektu, wprowadzającego tzw. aptekę dla aptekarza. W ubiegłym tygodniu na plenarnym posiedzeniu Sejmu wniosek komisji został jednak odrzucony, a projekt zwrócony do dalszych prac.

Sejm pracuje

Z tego, że projekt nie został odrzucony, bardzo zadowolona jest Naczelna Rada Aptekarska (NRA), która w oficjalnym komunikacie dziękuje parlamentarzystom za poparcie i „liczy na jego utrzymanie w toku dalszych prac legislacyjnych".

Rada wraz z Naczelną Izbą Aptekarską od początku mocno wspierały wprowadzenie regulacji. Na tyle mocno, że — na co zwracał uwagę tygodnik „wSieci” — dokument z pierwotnym projektem ustawy był napisany na komputerzejej prawnika. Izba dementowała te informacje. — Wynik głosowania świadczy o tym, że parlamentarzystom naprawdę zależy na naprawie i uporządkowaniu rynku farmaceutycznego. Skierowanie tego projektu do dalszych prac daje realną szansę na zrealizowanie tego celu — mówi Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes NRA.

Zgodnie z projektem tylko farmaceuci lub kontrolowane przez nich spółki mają mieć prawo do otwierania nowych aptek, i to maksymalnie czterech. Ponadto mają wejść w życie kryteria demograficzne i geograficzne, ograniczające możliwość otwierania nowych

placówek. W założeniu ma to zapobiec monopolizacji rynku przez sieci apteczne i — poprzez zwiększenie odpowiedzialności farmaceutów — wyeliminować rynkowe patologie, takie jak dumping czy nielegalny eksport leków. Głównymi przeciwnikami projektu są, co nie może dziwić, przedstawiciele sieci aptecznych. Resort zdrowia, który od dawna pracuje nad dużą nowelizacją prawa farmaceutycznego, mocno wspiera „aptekę dla aptekarza”. Jego przedstawiciele uważają, że mała nowelizacja powinna być wprowadzona jak najszybciej.

— Duża nowelizacja jest de facto gotowa, ale jej procedowaniebędzie trwało pewnie 6-9 miesięcy albo jeszcze dłużej. Poselski projekt dotyczy tylko nowych aptek. To „ustawa osłonowa”, która sprawi, że w trakcie długiego procedowania nie będzie dochodziło na rynku do patologii — mówił Krzysztof Łanda, wiceminister zdrowia.

Analitycy krytykują

Na wartym około 31 mld zł polskim rynku działa 14,92 tys. aptek (dane na koniec stycznia). 62 proc. to apteki indywidualne lub mikrosieci, reszta należy do około 390 sieci. To ta druga grupa ma jednak przewagę, jeśli chodzi o przychody. W niedawnej analizie branżowej PKO BP jako możliwe skutki wprowadzenia poselskiego projektu wskazywało „pogłębienie dysproporcji w rozmieszczeniu aptek w wyniku zmniejszenia ich liczby, wzrost cen leków nierefundowanych i OTC, słabszą dostępność dla konsumentów i obniżenie wartości aptek”.

Analitycy zwracali uwagę, że beneficjentem nowego prawa będą farmaceuci, „szczególnie, gdy mają w rodzinie spadkobierców — farmaceutów. Farmaceuci, którzy apteki nie mają, prawdopodobnie będą mogli założyć ją jedynie w małej miejscowości, gdzie rentowność biznesu jest bardzo niska”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Aptekarze mogą liczyć na posłów