Emocje w branży farmaceutycznej nie opadają. Poselski projekt ustawy, który przewiduje zamrożenie rynku i danie możliwości otwierania nowych aptek wyłącznie farmaceutom, trwa w zawieszeniu po tym, jak podczas obrad komisji ds. deregulacji zarekomendowano odrzucenie go w całości. Organizacje branżowe z obu stron barykady nadal przerzucają się argumentami i walczą o swoje.

— Jesteśmy za znalezieniem kompromisu, bo według nas na rynku jest miejsce zarówno dla aptek indywidualnych, jak i sieciowych. Zmiany w sektorze powinny skupić się przede wszystkim na wzmocnieniu pozycji apteki wobec dostawców, wzmocnieniu apteki jako elementu systemu ochrony zdrowia i wzmocnieniu roli farmaceuty — mówi Marcin Piskorski, prezes PharmaNET, zrzeszającego kilkanaście największych sieci aptecznych. PharmaNET postuluje powołanie „białego stołu branży aptecznej pod przewodnictwem Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Rozwoju, w którym wypracowane zostaną zmiany korzystne dla pacjentów, farmaceutów oraz polskiej gospodarki”. Na dyskusję otwarta jest też Naczelna Izba Aptekarska (NIA), która murem stoi za poselskim projektem. Jej przedstawiciele podkreślają jednak, że czas ucieka.
— W ciągu ostatniego roku liczba aptek na rynku zwiększyła się o prawie 120, a sieci ciągle składają wnioski w UOKiK w sprawie przejęcia mniejszych firm. Odłożenie w czasie zmian w prawie spowoduje, że sieci zdążą według starych reguł złożyć kolejne wnioski o zezwolenia na otwarcie aptek i jeszcze bardziej zdominują rynek kosztem indywidualnych farmaceutów. Każdego dnia znikają ponad dwie indywidualne apteki, a w ich miejsce powstają prawie trzy sieciowe — mówi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej.
Przypomnijmy, że pod koniec stycznia sejmowa komisja ds. deregulacji, do której trafił projekt, niespodziewanie postanowiła rekomendować jego odrzucenie, sugerując rozwiązanie sprawy aptek w drodze dużej, przygotowanej przez resort zdrowia nowelizacji prawa farmaceutycznego, która zostanie poddana szerokim konsultacjom społecznym. Decyzja o losie poselskiego projektu być może jeszcze w tym tygodniu zostanie podjęta w czasie plenarnego posiedzenia Sejmu. Przedstawiciele resortu zdrowia do tej pory popierali poselski projekt i przyjęte w nim rozwiązania.
— Część powstających obecnie aptek jest wymierzonych w to, żeby wykosić te, które istnieją. Coraz więcej z nich jest likwidowanych niemal codziennie. Druga sprawa to wywóz leków z Polski i znikanie potrzebnych leków, co się dzieje przez niby- -apteki, których powstaje bardzo dużo. Ta ustawa ma temu zapobiegać — mówił w środę w TVP Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia.