Arctic Paper stawia na Polskę

opublikowano: 17-12-2017, 22:00

Koncern, który w zeszłym roku zamknął niemiecką papiernię, właśnie zdecydował, że rozbuduje zakład w Kostrzynie.

Nad rozbudową największej fabryki zarząd i rada nadzorcza giełdowego koncernu Arctic Paper zastanawiały się bardzo długo.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

— Inwestycja była anonsowana już pod koniec zeszłego roku, ale decyzja zapadła dopiero teraz. W 2016 r. przy okazji refinansowania zadłużenia spółka uzyskała na ten cel kredyt z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju — mówi Krystian Brymora, analityk z BDM.

Zwiększenie mocy w spółce zależnej Arctic Paper Kostrzyn ma kosztować 10 mln EUR, czyli prawie 42,2 mln zł. Dzięki inwestycji zdolności produkcyjne fabryki mają wzrosnąć o ponad 10 proc. — z 285 tys. ton, do 315 tys. ton papieru rocznie. Zakończenie rozbudowy planowane jest na pierwszą połowę 2019 r.

— Widzimy możliwości rozwoju w rentownych segmentach rynku papierów wysokogatunkowych. Dzięki planowanej inwestycji zwiększamy moce produkcyjne i efektywność operacyjną naszej największej papierni — twierdzi Per Skoglund, prezes Arctic Papera.

Wzrost konkurencyjności produktów ma poprawić wyniki operacyjne grupy.

— To ciekawy i opłacalny projekt, zwłaszcza że fabryka w Kostrzynie ma najwyższą rentowność w grupie — potwierdza analityk BDM.

Według jego szacunków, rentowność EBITDA zakładu przekracza 10 proc., a to pozwala przypuszczać, że inwestycja zwróci się dość szybko, bo w ciągu około czterech lat. Krystian Brymora zwraca uwagę, że trendy w różnych segmentach rynku papierniczego są odmienne.

— Globalny rynek papieru graficznego, czyli biznes spółki Arctic Paper, kurczy się w tempie 3-4 proc. rocznie. Rynek papierów higienicznych natomiast rośnie, głównie dzięki Chinom, w tempie co najmniej 4 proc. rok do roku. W najbliższych latach ta tendencja raczej się nie zmieni — uważa przedstawiciel BDM.

Głównym surowcem w obu segmentach jest celuloza liściasta, a to obecnie deficytowy towar (do produkcji papierów opakowaniowych używana jest celuloza iglasta oraz makulatura). Po latach inwestycji jej czołowi producenci mają spore zobowiązania finansowe i nie myślą o kolejnych projektach, pochłaniających mnóstwo czasu i kapitału (wybudowanie zakładu o mocach produkcyjnych na poziomie 1 mln ton rocznie kosztuje 1,2 mld USD i trwa 2-3 lata).

— W rezultacie w najbliższych latach popyt wyraźnie przekroczy podaż, co oznacza, że ceny surowca nadal będą rosły. Można się zatem spodziewać, że w segmencie papierów graficznych słabsi gracze będą nadal wypadać z rynku, jak dzieje się od kilku lat — wyjaśnia Krystian Brymora.

Od pewnego czasu wyłączane są moce produkcyjne w USA i w Europie. Również Arctic Paper niedawno zamknął fabrykę w Niemczech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Arctic Paper stawia na Polskę