Argos balansuje na granicy kryzysu

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 1999-12-03 00:00

Argos balansuje na granicy kryzysu

Argos, producent sprzętu chłodniczego z Bytowa, może stać się ofiarą zmienionych przepisów dotyczących zakładów pracy chronionej.

Nowelizacje ustaw podatkowych znacznie ograniczyły przywileje dla firm zatrudniających osoby niepełnosprawne. Zarząd Argosu, producenta sprzętu chłodniczego, obawia się, że zakład może w tej sytuacji stracić płynność finansową.

Nic a nic im nie ulżyło

— Dzięki ulgom byliśmy bardzo konkurencyjni cenowo — tłumaczy dyrektor Zbigniew Janduła, członek zarządu Argosu.

Właściciele spółki szukają możliwości dodatkowego finansowania zakładu. Nie myślą jednak, przynajmniej na razie, o inwestorze lub sprzedaży przedsiębiorstwa.

— Coraz trudniej działać bez wsparcia silnego partnera, ale jeszcze będziemy próbować — zapewnia jednak dyrektor Janduła.

Prawie wszyscy renomowani producenci białego sprzętu AGD mają już na rynku oparcie w postaci zagranicznego koncernu branżowego. Inwestora szukają także mniejsze zakłady, np. Światowit z Myszkowa, producent kuchni. Analitycy nie mają także wątpliwości, że nawet oporna Amica z Wronek też wkrótce będzie zmuszona związać się z inną firmą.

Argos wycofał się z realizacji wszystkich planów rozwojowych.

— Myśleliśmy nawet o giełdzie. Dwa lata temu zakład został przekształcony w spółkę akcyjną, ale teraz wszystkie projekty są nieaktualne. Trzeba znacznie ograniczyć koszty i zmienić sposób zarządzania. Część pracowników będzie musiała odejść z zakładu — pierwsze 10 osób już w grudniu — wyjaśnia Zbigniew Janduła.

Wiele zależy od stanowiska Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, któremu Argos jest winien kilka milionów złotych pożyczonych na inwestycje. Spółka ma nadzieję, że wierzyciel umorzy chociaż część długu.

Idą chude lata

Tegoroczna sprzedaż — około 22 mln zł — będzie niższa niż w 1998 roku. Około 5 mln zł spółka straciła próbując bez powodzenia wprowadzić na rynek nowy produkt. Nie ma też co liczyć na zysk.

Połowę przychodów zapewnia spółce sprzedaż sprzętu chłodniczego dla sklepów i gastronomii, resztę — domowe lodówki i zamrażarki. Firma złoży w tym roku 22 tys. sztuk tych urządzeń.