Asmussen detonuje oczekiwania

  • Przemysław Kwiecień
26-04-2013, 00:00

Zbliża się kolejne posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i rynek znów ma dość wygórowane oczekiwania.

Po posiedzeniu w kwietniu pisałem, że bank chciałby pomóc, ale nie wie, jak to zrobić. W tej materii niewiele się zmieniło, poza danymi, które są coraz gorsze.

Przez kilka miesięcy do marca włącznie Mario Draghi, szef EBC, utrzymywał, że poprawa sytuacji na rynkach finansowych przełoży się na ożywienie na peryferiach Europy. Tak się nie stało, a dodatkowo również francuska gospodarka zaczęła nabierać coraz bardziej peryferyjnej charakterystyki. Dlatego też na kwietniowym posiedzeniu prezes EBC przyznał, że sytuacja gospodarcza nie sprostała oczekiwaniom, jednocześnie wyjaśniając, że bank nie bardzo wie, co jeszcze mógłby zrobić, aby pomóc ożywieniu. Od tego czasu sytuacja na peryferiach nie poprawiła się, niepokojące sygnały napłynęły natomiast z serca strefy euro.

Ostatnie dane z niemieckiej gospodarki są jednoznacznie złe. Już w ubiegłym tygodniu do myślenia mogły dać dane o sprzedaży samochodów za marzec. Dekoniunktura została definitywnie potwierdzona przez kwietniowe wskaźniki wyprzedzające — PMI oraz Ifo. Do tego w lutym roczna dynamika niemieckiego eksportu była ujemna po raz pierwszy od 2009 r., co z pewnością nie pomoże dynamice produkcji, która na minusie jest już od ośmiu miesięcy. Nadzieja, że Niemcy będą lokomotywą ożywienia na Starym Kontynencie, staje się zatem coraz bardziej myśleniem życzeniowym.

W tej sytuacji presja na EBC ponownie rośnie. W tym kontekście nie sposób odebrać czwartkowego wystąpienia Joerga Asmussena, niemieckiego członka zarządu banku, jako celowego zabiegu zdetonowania rynkowych oczekiwań na tydzień przed posiedzeniem. W wystąpieniu tym Joerg Asmussen powtarza to, co na początku miesiąca mówił Mario Draghi, sygnalizując, że nowy kontekst nie zmieni najprawdopodobniej postawy banku.

Co z tego wynika dla rynku? Teoretycznie powinno to prowadzić do umocnienia euro, gdyż większość ankietowanych w Europie ekonomistów oczekiwała obniżenia stopy referencyjnej. Ponadto, w ostatnim czasie znacznie spadły premie na peryferyjnych rynkach obligacji, co dawałoby potencjał do umocnienia wspólnej waluty. Jednak ewentualny ruch będzie krótkotrwały. Rynek stopy procentowej nie wycenia obniżenia stopy depozytowej, rozczarowanie brakiem obniżki może mieć zatem jedynie papierowy charakter. Dodatkowo fakt, że EBC nie bardzo może pomóc koniunkturze, może oznaczać jedno: dostosowanie musi nastąpić poprzez osłabienie euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień X-Trade Brokers DM

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Asmussen detonuje oczekiwania