Assay może nieco odetchnąć

Grzegorz SuteniecGrzegorz Suteniec
opublikowano: 2024-06-21 17:50

Czterech miesięcy potrzebował sąd, by zatwierdzić wniosek o zatwierdzanie układu Assaya.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W ubiegłym roku prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące spółek Assay Management i Assay Management ASI. Chodziło o doprowadzenie kilkuset osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o łącznej wartości co najmniej 144 mln zł. Assay trafił też pod lupę Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji, który wszczął postępowanie wyjaśniające zakończone na początku marca 2024 r. nałożeniem na Assay i dwóch menedżerów kary za oferowanie weksli inwestycyjnych. Assay trafił też na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego. Jesienią jego wierzyciele zaczęli domagać się pieniędzy i zabezpieczać się na aktywach funduszu. W tych okolicznościach Assay zdecydował się ogłosić postępowanie restrukturyzacyjne. W lutym zgromadzenie wierzycieli przegłosowało przyjęcie układu. Za było 94 proc. wierzycieli, na których przypada ponad 96 mln zł zobowiązań. Dokumentacja trafiła do sądu w połowie lutego, ale przez kolejne miesiące układ nie był zatwierdzony przez sąd. W końcu w czwartek, 20 czerwca, sąd postanowił o zatwierdzeniu układu.

Wierzytelności objęte układem zostały podzielone na pięć grup. Z wcześniejszych informacji wynika, że Assay planuje pozyskać od 10 do 30 mln zł z emisji akcji na pokrycie kosztów działalności operacyjnej i rozwój spółek portfelowych. W perspektywie 12-18 miesięcy od zatwierdzenia układu zakładał sprzedaż niektórych spółek portfelowych. Z wcześniejszych wypowiedzi przedstawicieli Assaya wynika, że jako pierwsze pod młotek miały pójść udziały w spółkach Świat Oka, Trybeco i Aegis.

Na dzień sporządzenia planu restrukturyzacyjnego Assay szacował wartość swoich aktywów na ponad 60 mln zł. Składały się na nie głównie udziały w 33 spółkach. Najbardziej wartościowe z nich to akcje w producencie gier Hyperstrange, które zostały wówczas wycenione na 20,7 mln zł.

Nie wiadomo, na ile ta wycena jest aktualna. Kłopoty największego akcjonariusza mocno podcięły skrzydła producentowi gier. Planowana w ubiegłym roku emisja nie doszła do skutku, a banki zablokowały jej konta. Spółka próbuje sobie radzić, ale nie ukrywa, że nie jest łatwo, i potrzebuje dostępu do rachunków i nowego finansowania.

Możesz zainteresować się również: