Asseco ma nowe asy w rękawie

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-06-15 00:00

Szef największej firmy informatycznej w Europie Środkowo-Wschodniej o koniunkturze, wynikach i perspektywach Asseco

Informatyczny gigant Adama Górala wie, jak wygrać z kryzysem. Po świetnym pierwszym kwartale zapowiada równie udany drugi i cały rok

Asseco Poland w WIG20 jest nieco ponad rok, ale zdało rynkowy egzamin jako blue chip. Giełdowy spadkobierca Prokomu w prestiżowym indeksie znalazł się na początku kwietnia 2008 r. (w związku z przejęciem Prokomu zajął jego miejsce). Choć wejście spółki do elitarnego grona giełdowych tuzów zbiegło się z kryzysem gospodarczym, finansowym oraz bessą, samo Asseco nie ma powodów do zmartwień. Największa w kraju grupa informatyczna imponuje tempem rozwoju i dynamiką wyników. Perspektywy na przyszłość też ma dobre. Wartość spółki w tym roku systematycznie rośnie.

Wprawdzie czasy giełdowej świetności branży informatycznej, kiedy w WIG20 miała czterech reprezentantów, dawno już za nami. W indeksie jest już tylko Asseco. Od początku roku notowania Asseco podrożały już o 21 proc. W tym czasie WIG20 zyskał nieco ponad 7 proc., a indeks szerokiego rynku 13 proc. Informatyczna spółka, której szefem i jednym z głównych udziałowców jest Adam Góral, może skutecznie konkurować także z portfelami największych tuzów giełdowych.

"PB" stworzył indeksy dla największych prywatnych inwestorów z GPW odzwierciedlające zachowanie akcji spółek z ich portfela (według metodologii, zgodnie z którą powstają subindeksy branżowe na GPW). Nasze wskaźniki to PB Czarnecki, PB Karkosik, PB Krauze, PB Solorz i PB Sołowow. Okazuje się, że tylko w przypadku wskaźnika liczonego dla giełdowych aktywów Leszka Czarneckiego stopa zwrotu obliczana od początku roku jest wyższa niż wzrost kursu Asseco Poland. Kurs informatycznej spółki równie dobrze wypada w zestawieniu liczonym od lutowych dołków (17 lutego). Tu stopa zwrotu Asseco to 45 proc. W tym zestawieniu lepsze są indeksy PB Czarnecki (135 proc.) i PB Sołowow (62 proc.). Skład portfeli i notowania indeksów znajdują się na stronie www.pb.pl.

Giełdowa kapitalizacja Asseco Poland jest bliska 4,4 mld zł. Pod tym względem informatyczny potentat ustępuje tylko bankom oraz przemysłowym gigantom z giełdy. Taka wartość spółki ma uzasadnienie. Gdy większość giełdowych firm notuje dużo gorsze wyniki niż przed rokiem, Asseco wykazuje się bardzo wysoką dynamiką zysków oraz przychodów. W pierwszym kwartale osiągnęło najwyższą dynamikę wśród wszystkich blue chipów. Kolejne kwartały mają być równie udane. W rozmowie z "Pulsem Biznesu" Adam Góral przyznał, że wyniki z drugiego kwartału zapowiadają się obiecująco, podobnie jak cały 2009 r.

Analitycy chwalą spółkę. "Ugruntowana pozycja wśród rzeszy klientów szczególnie w sektorze finansowym, długoterminowe kontrakty wdrożeniowe i konserwacyjne oraz imponujący portfel kontraktów na bieżący rok czynią naszym zdaniem Asseco Poland bezpieczną przystanią w okresie kryzysu ogarniającego zarówno gospodarkę, jak i branżę informatyczną" — czytamy w rekomendacji DI BRE Banku. Tylko w maju cztery biura maklerskie wydały rekomendację "kupuj" dla jej walorów. "PB" uznał Asseco Poland za spółkę kwartału w rankingu po ostatnim sezonie raportów. Mocną stroną Asseco są przejęcia. Według danych PMR Publications rynek IT w Polsce będzie rozwijał się w tempie 1,2 proc. W 2008 r. osiągnął wartość 27,4 mld zł, co dało wzrost o 12,9 proc.

Adam Góral powiedział "PB", że wkrótce na giełdzie powinny pojawić się kolejne spółki z grupy Asseco. Być może jeszcze do połowy lipca zadebiutuje Asseco South Eastern Europe. W przyszłym roku, w czwartym kwartale, na warszawskim parkiecie pojawią się dwie kolejne spółki z grupy — Asseco DACH i Asseco South Western Europe.

Szef największej firmy informatycznej w Europie Środkowo-Wschodniej o koniunkturze, wynikach i perspektywach Asseco

Jak ocenia pan wydarzenia na naszej giełdzie?

Adam Góral, prezes i udziałowiec Asseco Poland: Już wcześniej nasza giełda powinna zachowywać się dużo lepiej niż zagraniczne giełdy, bo nie my odpowiadamy za światowy kryzys. Nasza gospodarka ma się całkiem dobrze na tle innych. Dowód to dane o PKB z pierwszego kwartału. Nasz rynek kapitałowy powinien uwzględniać szanse i nadzieje na rozwój, przed jakimi stoi teraz Polska, oraz korzyści, jakie daje nam członkostwo w Uniii Europejskiej. Od pewnego czasu to robi. Trudno powiedzieć, czy ta tendencja jest trwała. W długoterminowej perspektywie jestem optymistą.

Co z fundamentami naszej gospodarki? Jak ocenia je człowiek, który zarządza największą firmą informatyczną w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej?

Pojawił się pesymizm, który nie jest dobry dla przedsiębiorstw. Powoduje on bowiem przesadną ostrożność inwestycyjną. Warto się zastanowić, na ile spowolnienie gospodarcze wynika właśnie ze wspomnianego pesymizmu, a na ile jest to skutek realnych problemów gospodarczych. Z naszych obserwacji wynika, że to właśnie w dużej mierze pesymizm zarządzających firmami powoduje ograniczanie inwestycji. Firmy zamiast wydawać na rozwój, skupiają się na cięciu kosztów. Zdrowemu planowaniu inwestycyjnemu nie sprzyjają też spekulacyjne ruchy notowań naszej waluty. Błyskawiczne osłabienie złotego, z jakim mieliśmy do czynienia kilka miesięcy temu, obnażyło naszą bezbronność. To powinno nas zmusić do opracowania skutecznych metod obrony złotego.

Mimo tych zagrożeń Asseco odnajduje się w trudnych warunkach. Co dalej?

Wyniki z drugiego kwartału zapowiadają się bardzo obiecująco. Liczymy, że znów mile zaskoczymy rynek. W całym roku także chcemy wykazać się dużą dynamiką wyników. Sądzę, że nasze zyski powinny znacząco przekroczyć uśrednione prognozy analityków, czyli 312 mln zł. Naszą siłą jest konsekwencja, dbanie o klientów i naszą jakość oraz stale nowe pomysły.

Co z przejęciami?

W poszczególnych krajach przejmujemy mniejsze firmy, które po połączeniu tworzą dużą grupę. Tak było chociażby na Słowacji, gdzie z firmy zarabiającej rocznie 8 mln zł stworzyliśmy grupę przynoszącą około 47 mln zł zysku. Teraz jesteśmy w trakcie negocjacji z kilkoma zagranicznymi firmami. Wkrótce powinniśmy podpisać list intencyjny z duńską firmą. Robimy audyt w dwóch hiszpańskich przedsiębiorstwach i planujemy spotkania z kilkoma firmami w Niemczech.

Nie marzy się panu jakieś duże przejęcie, które zapewniłoby Asseco skokowy wzrost wyników?

Oczywiście, że rozważam taką ewentualność, ale nic na siłę. Nie mogę wykluczyć, że w końcu znajdziemy kogoś dużego, z kim będziemy się uzupełniali na zasadach partnerskich. Z drugiej strony, chciałbym zapewnić, że nie interesuje mnie sprzedaż udziałów potencjalnym gigantom zainteresowanym naszą spółką.

Czy to oznacza, że Asseco jest na tyle mocne, by samo finansować swój rozwój i ekspansję?

W tym roku jesteśmy przygotowani, by wydać na inwestycje 75 mln EUR. Płynnych środków w grupie mamy ponad 160 mln. Limity kredytowe mamy wykorzystane w minimalnym stopniu.

Wyniki finansowe (w mln zł)

2007 2008 2009* 2010* 2011*

Przychody 1282,4 2786,6 3023,5 3213,6 3444,6

EBITDA 274,5 591,8 597,2 653,8 709,2

Marża EBITDA** 21,4 21,2 19,8 20,3 20,6

EBIT 236,7 494,3 492,1 547,0 599,9

Zysk netto 161,0 321,6 309,6 347,2 392,5

DPS 0,4 1,0 1,2 1,3 1,5

P/E 17,7 13,5 14,0 12,5 11,0

P/CE 14,4 10,3 10,5 9,6 8,6

P/BV 1,3 1,1 1,1 1,0 0,9

EV/EBITDA 11,2 7,5 7,8 6,9 6,1

*prognoza, **w proc. Źródło: raport DI BRE z 27 maja

Asseco Poland 12,00 proc.

Adam Góral 10,42 proc.

CU OFE BPH CU WBK 9,99 proc.

Pioneer TFI 5,04 proc.

ING OFE 7,22 proc.

Pozostali akcjonariusze 55,33 proc.

Źródło: spółka

Maciej Zbiejcik