Atlantic celuje w gusta młodzieży
Warszawski Klub Labirynt znany jest głównie z nietuzinkowego wystroju wnętrza, muzyki dla każdego pokolenia i wątpliwości co do legalności istnienia. Ludzie przychodzą tu także pograć w kręgle i na dość systematycznie organizowane różnego rodzaju imprezy. Ostatnio można było obejrzeć pokaz kolekcji bielizny osobistej marki Atlantic.
Jeszcze kilka lat temu wybór bielizny osobistej był tak skromny, że nie można było wybrzydzać. Przeciętny zjadacz chleba cieszył się, jeśli tylko zdobył tę część garderoby w odpowiednim rozmiarze. Potem nagle zawładnęła ludźmi magia wzorów i kolorów. Pozostałość ze zgrzebnego okresu — pasja kupowania wszystkiego na zapas — sprawiła, że szuflady wypełniły produkty, przeważnie niezbyt wysokiej jakości.
— Teraz już nie wystarcza nam duży wybór. Chcemy mieć możliwość kupienia bielizny w bardzo dobrym gatunku, spełniającej nasze indywidualne oczekiwania. Osobiście przywiązuję wielką wagę do jakości i marki. Noszę bieliznę wyłącznie Calvina Kleina — mówi Magdalena Pichelska, odpowiedzialna za PR marki Clinique w Estee Lauder.
Prezentowana na pokazie marka Atlantic nie ma aspiracji do zaliczenia jej w poczet eleganckich. Bokserki i różnego rodzaju slipki można kupić w hipermarketach, stoiskach w przejściach podziemnych czy pasmanteriach.
— Uszyte z barwnej bawełny, czasem o zabawnym kroju i wzornictwie dzianin, w przystępnej cenie — spełniają oczekiwania przede wszystkim młodzieży. Myślę, że raczej sprzyjają wyrobieniu niż psuciu gustu. Dla siebie jednak wybieram bieliznę firm La Perla czy Calvin Klein — zapewnia Aleksandra Kujawska, wiceprezes Narodowego Stowarzyszenia Sprawności Fizycznej (NFSB) i zarazem product manager w agencji Active Communications.
Panowie nie mniejszą wagę przywiązują do wyboru gatek niż panie. Spotkany na pokazie Roman Fedorczuk, prezes agencji ABK & Company, stwierdził, że to zbyt istotna część garderoby, by wybierać je na chybił trafił.
— Sam sobie kupuję bieliznę. Bokserki noszę wyłącznie białe lub szare od Calvina Kleina, majtki bardziej seksy firmy Joop, a jeszcze chętniej Versace. Mam ich ze 40 par i myślę, że taki zapas powinien mieć każdy mężczyzna — zdradza Roman Fedorczuk.
OFERTA DLA KAŻDEGO: Bogata oferta marki Atlantic jest wyraźnie adresowana do ludzi młodych. Nie znaczy to jednak, że te gatki kupuje tylko młodzież. Na pokaz przybył w każdym razie wielopokoleniowy tłum.
W DOBRYM STYLU: Bielizna to najistotniejszy element garderoby. Często decyduje o samopoczuciu. Powinna być w dobrym guście, tak jak wszystko co dla siebie wybieramy — twierdzą zgodnie Magdalena Pichelska i Roman Fedorczuk.
SIŁA PRZYZWYCZAJENIA: Nie przywiązuję wagi do tej części garderoby. Noszę stale bokserki tej samej firmy Haanes, które kupuje mi żona — chyba z przyzwyczajenia — zwierza się Tomasz Wójt, który po trzech latach pracy u Arthura Andersena wraca do USA.
PRZED POKAZEM: Do Labiryntu coraz więcej osób przychodzi pograć w kręgle. Rozrywka to nie najtańsza, ale ostatnio coraz modniejsza. Chęci zagrania nie oparła się Aleksandra Kujawska, wiceprezes NFSB.