Audioteka ma szwedzkiego konkurenta

opublikowano: 17-02-2016, 22:00

Do Polski wchodzi Storytel, szwedzki serwis oferujący audiobooki w abonamencie. Będzie nagrywał własne produkcje

Szwedzi mają patent na dźwięki w streamingu. Wywodzące się ze skandynawskiego kraju Spotify ma bardzo mocną pozycję na rynku muzycznym, a teraz w ekspansję inwestuje Storytel, notowana na giełdzie w Sztokholmie spółka, specjalizująca się w książkach audio. Storytel właśnie wkracza na polski rynek, gdzie będzie oferowała nieograniczony dostęp do swojej bazy w zamian za 29,90 zł miesięcznego abonamentu. Do tej pory poza Szwecją był obecny w Norwegii, Danii i Holandii.

PRÓBA SIŁ:
PRÓBA SIŁ:
Szwedzki Storytel, którego polskim oddziałem kieruje Michał Szolc (z prawej), a dyrektorami w centrali są pisarz Stefan Tegenfalk oraz Rustan Panday, chce podbić rynek audiobooków, oferując je w abonamencie.
ARC

— Na razie w naszej bazie jest około 600 tytułów po polsku od kilku miejscowych wydawców. Ich liczba będzie się zwiększać. Mamy też kilkanaście tysięcy audiobooków po angielsku. Zamierzamy sami nagrywać audiobooki, nawet 100-200 pozycji rocznie. Myślimy również o kilku superprodukcjach. Startujemy z szeroko zakrojoną kampanią marketingową. Na razie inwestujemy — na pewno nie myślimy o osiągnięciu break even w tym roku — mówi Michał Szolc, dyrektor zarządzający Storytel Polska.

Powszechna nadzieja

Działający od 2005 r. i notowany od czerwca ubiegłego roku Storytel generujeokoło 15 mln EUR przychodów rocznie (wyniki za 2014 r.). Tymczasem zgodnie z danymi Biblioteki Analiz, rynek audiobooków w Polsce jest wart około 30 mln zł i od początku dekady urósł o połowę. Według branżowych szacunków, wart jest więcej — nawet 50 mln zł. To jednak nadal niewiele w porównaniu z rynkiem tradycyjnej książki i mniej niż rynek e-booków.

— Liczymy na to, że rynek będzie stale rósł. Nie rywalizujemy z tradycyjnymi książkami, walczymy o czas użytkownikówz innymi serwisami, dostarczającymi treści w streamingu, takimi jak muzyczne Spotify czy filmowy Netflix — mówi Michał Szolc. Spółka spodziewa się, że wraz ze wzrostem liczby użytkowników smartfonów słuchanie audiobooków stanie się bardziej powszechne.

— W Szwecji współpracujemy z operatorem Telia, w Polsce prowadzimy rozmowy o współpracy z operatorami telekomunikacyjnymi. To dla nas naturalny partner — dzięki smartfonom kliencimogą słuchać audiobooków właściwie zawsze i wszędzie. Eksperymentowaliśmy też ze współpracą z producentami samochodów, nasza aplikacja była instalowana w autach Volvo, ale w praktyce okazało się, że nawet w samochodzie klienci wolą korzystać ze smartfona — mówi Rustan Panday, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Storytelu.

To nadal nisza

Obecnie najsilniejszą pozycję na polskim rynku audiobooków ma Audioteka, która jest też obecna na kilkunastu innych rynkach zagranicznych. Działa ona w innym modelu niż Storytel — sprzedaje pojedyncze pozycje. W ubiegłym roku według deklaracji spółki było to ponad 1 mln audiobooków. Ostatnio polska spółka, której znaczącymi akcjonariuszami są m.in. Marcin Beme, jej prezes, oraz fundusz Giza Polish Ventures, zamknęła prywatną emisję, z której pozyskała 8 mln zł. W Europie najsilniejszy jest Amazon i jego Audible.

— Audiobooki to wciąż nisza. Przybywa użytkowników i przybywa tytułów, ale na tle np. Niemiec wciąż jesteśmy w powijakach. Dla rozwoju rynku kluczowa jest liczba pozycji, które można kupić i odsłuchać. Mamy już na koncie setki własnych audiobooków i kilkanaście superprodukcji. Będziemy pracować nad kolejnymi — mówił niedawno w „PB” Marcin Beme. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane