Australijczycy mogą odpłynąć z Gdańska

opublikowano: 20-09-2018, 22:00

Fundusz Macquarie rozważa sprzedaż terminalu DCT. Polski rząd i port natomiast prognozują dynamiczny rozwój kontenerowego hubu

Macquarie Global Infrastructure Fund II rozważa sprzedaż udziałów w terminalu DCT Gdańsk — wynika z nieoficjalnych informacji „PB”. Mający australijskie korzenie fundusz kontroluje prawie 64 proc. udziałów spółki. Reszta należy do trzech australijskich funduszy emerytalnych: MTAA Super, Statewide Super, AustralianSuper, ale nie wiadomo, czy one także chcą je sprzedać.

— Macquarie nie komentuje tych informacji — mówi Filip Dutkowski z obsługującej fundusz agencji NBS.

Przedstawiciele funduszu nie odpowiedzieli na pytanie „PB” o plan sprzedaży, a Adam Żołnowski, wiceprezes DCT, stwierdził, lepiej byłoby, gdyby informacje przekazywała agencja PR.

O przygotowaniach zmierzających do sprzedaży DCT napisał także portal Inframation.

Portowy grunt

Plany zmian kapitałowych w terminalu nie są niespodzianką dla portu oraz rządowych urzędników. Grzegorz Witkowski, wiceminister gospodarki morskiej, podkreśla, że DCT ma 30-letnią umowę dzierżawy nieruchomości, na których funkcjonuje terminal. Na jej podstawie operator może działać w gdańskim porcie do 2034 r. Wiceminister zakłada, że celem nowego nabywcy DCT powinno być rozwijanie działalności spółki, by inwestycja się zwróciła. Jak plany sprzedaży DCT mogą wpłynąć na funkcjonowanie gdańskiego portu?

— Na razie są to jedynie plany. Nie znamy szczegółów, dlatego nie ma sensu spekulować — twierdzi Agata Kupracz, rzecznik gdańskiego portu.

Optymistyczne prognozy

Budowa i rozbudowa terminala kontenerowego DCT pochłonęła dużo ponad 2 mld zł. Jaka może być cena sprzedaży — trudno prognozować. Za wcześnie też wskazać nabywcę. W gronie potencjalnych chętnych są wymieniane są fundusze inwestycyjne oraz operatorzy portowi i żeglugowi.

Na decyzje zakupowe potencjalnych inwestorów DCT wpływ będzie mieć nie tylko cena i prognoza rozwoju terminala, ale także plany portu i rządu dotyczące rozbudowy potencjału w Gdańsku i innych nadbałtyckich terminalach.

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej opracowało Program rozwoju polskich portów morskich do 2020 r. z perspektywą do 2030 r. Wynika z niego, że terminal DCT już zmienił oblicze gdańskiego portu, a jego rozbudowa przyczyni się do znacznego zwiększania przeładunków. „Przełomowym wydarzeniem było obsłużenie w styczniu 2010 r. pierwszego kontenerowca oceanicznego w gdańskim terminalu kontenerowym DCT. Z portu dowozowo-odwozowego dla obsługiwanych ładunków skonteneryzowanych Gdańsk przekształciłsię w port komasacyjno-rozdzielczy (tzw. hub)” — napisano w programie.

Jego autorzy podkreślają, że dzięki zbudowaniu terminalu DCT osłabiła się pozycja konkurencyjnych portów — np. w Lubece od 2007 r. spadek obrotów kontenerowych sięgnął aż 40 proc. Dzięki przeprowadzonej niedawno rozbudowie DTC podwoił potencjał przeładunkowy do 3 mln TEU (kontenerów 20-stopowych). W najbliższych latach znacznie zwiększą się więc ich przeładunki.

„Port w Gdańsku obsługuje dwa kontenerowe serwisy oceaniczne (alianse żeglugowe 2M i Ocean Alliance). Niewątpliwie produkty rynkowe dla eksporterów i importerów, w postaci regularnych połączeń dalekomorskich, sprzyjają międzynarodowej wymianie handlowej, z czym wiążą się przeładunki dokonywane w dedykowanych terminalach portowych. Przewiduje się, że część kontenerów przeładowywanych obecnie w portach Europy Zachodniej i przewożonych do Polski tzw. feederami będzie trafiać do polskich terminali kontenerowych za pośrednictwem dużych kontenerowców kursujących w regularnej żegludze oceanicznej” — napisano w programie.

Jego autorzy prognozują spektakularny wzrost obrotów w Gdańsku ładunków skonteneryzowanych — z 7,5 w 2015 r. do 16 mln ton w 2020 r. Takie prognozy mogą być dobrą zachętą dla potencjalnych nabywców DCT. Wpływ na ich decyzje będą mieć również działania włodarzy portu związane z jego rozbudową. Gdański port szuka partnerów do budowy tzw. portu centralnego (zewnętrznego), na którym w najbliższych dekadach będą powstawać nowe terminale. Planowane są też inwestycje w Porcie Północnym. Dotyczą budowy terminala uniwersalnego, modernizacji układu falochronów osłonowych, modernizacji toru wodnego, a także poprawy stanu portowej infrastruktury drogowo-kolejowej.

8 mld zł Na tyle fundusz Macquarie szacuje tegoroczne wpływy z ceł, akcyzy i VAT, trafiające do polskiego fiskusa, z tytułu przeładunku towarów w terminalu DCT.

OKIEM KONKURENTA

Gdańsk zamiast Hamburga

ADAM SOROKA, dyrektor ds. sprzedaży C.Hartwig Gdynia (z grupy OT Logistics)

Dzięki rozbudowie DCT w ciągu ostatnich kilku lat Morze Bałtyckie i Gdańsk stały się ważnym przystankiem dla kontenerowców wykonujących regularne kursy między Azją a Europą. Obniżyło to koszty obsługi transportów kontenerowych do Polski, które wcześniej docierały np. do portu w Hamburgu i dalej samochodami do Polski. Przez DCT przechodzą również kontenery obsługiwane w relacji short sea do mniejszych portów na Bałtyku. Oznacza to, że znaczna część ładunków obsługiwanych przez ten terminal trafia finalnie do innych krajów niż Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Australijczycy mogą odpłynąć z Gdańska