AUTA DOSTAWCZE: SPADEK O 13 PROC.

Paweł Janas
21-06-2000, 00:00

AUTA DOSTAWCZE: SPADEK O 13 PROC.

Po pięciu miesiącach producenci sprzedali zaledwie 14,4 tys. ciężarówek

SZCZĘŚLIWIEC: Thomas Eisenbarth, dyrektor ds. szkoleń i zarządzania siecią dealerską Mercedes Benz i Chrysler Jeep, jako jeden z niewielu może być zadowolony. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku Mercedes sprzedał o ponad 6 proc. więcej samochodów. fot. B. Skrzyński

Sprzedaż samochodów dostawczych w pierwszych pięciu miesiącach 2000 r. spadła o 13 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 1999 roku. Największą stratę poniosła Skoda. Według analityków i producentów, jest to wynik nie najlepszej koniunktury polskiej gospodarki. Sytuację pogorszą nowe przepisy dotyczące leasingu.

Według danych firmy Samar, do końca maja Polacy kupili 14,4 tys. sztuk samochodów dostawczych, co oznacza około 13-proc. spadek sprzedaży w stosunku do analogicznego okresu 1999 roku. Spadek jest więc nieco większy niż w przypadku samochodów osobowych. Tu nastąpił spadek 11-proc.

Największy przegrany

W pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się samochodów dostawczych nie zanotowano zmian. Nadal na pierwszym miejscu znajduje się lubelski Daewoo Motor Polska, który do końca maja wyprodukował 4,1 tys. samochodów. Oznacza to jednak spadek w porównaniu z pierwszymi pięcioma miesiącami 1999 r. o 11,6 proc. Znajdujące się na drugim miejscu Daewoo sprzedało w tym okresie 1,6 tys. sztuk. W tym wypadku spadek wyniósł 31,6 proc. Citroen, sprzedając 1,2 tys. pojazdów, stracił 25,7 proc. Na kolejnym miejscu znalazła się KIA — sprzedaż 1,1 tys. sztuk, spadek o 0,97 proc. Mniejszą sprzedaż zanotowali także Volkswagen oraz Ford — odpowiednio spadki o 26,4 i 26,5 proc. Największy spadek zanotowała Skoda, która straciła w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego aż 36,9 proc.

Z tendencji spadkowej wyłamało się kilka firm. Wzrosła sprzedaż dostawczych aut: Mercedesa (6,06 proc. wzrostu), Renaulta (36,4 proc.) oraz FIAT-a (11 proc.).

Winna koniunktura

Andrzej Bińkowski, szef departamentu informacji Daewoo Motor Polska, spadek sprzedaży tego typu pojazdów wiąże z obawami małych i średnich przedsiębiorstw dotyczącymi gospodarki.

— Nie sprzyjają zakupom podwyżki cen paliw, koszty ubezpieczenia pojazdów, obsługa kredytów oraz brak wyraźnych sygnałów związanych ze zmianą systemu podatkowego — mówi Andrzej Bińkowski.

Jego zdaniem, sprzedaż samochodów dostawczych jest barometrem koniunktury gospodarczej. Przy dobrej koniunkturze zakup pojazdu zwraca się w ciągu jednego-dwóch lat. Obecnie wiele firm woli korzystać np. z wynajmowania pojazdów.

Analitycy z Polskiej Izby Motoryzacji przypominają także, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć po wprowadzeniu zmian w przepisach dotyczących kwalifikacji pojazdu. Dotychczas bowiem uznawano samochód za ciężarowy, gdy jego ładowność wynosiła 500 kg. Nowym kryterium jest możliwość przewiezienia ładunku nie mniejszego niż 500 kg. Do ładunku nie zalicza się masy przewożonych osób. W efekcie większość aut typu kombi, minivan czy lekkich samochodów dostawczych będzie uznawana za samochód osobowy. Ich użytkownikom nie będzie więc opłacał się zakup pojazdu w leasingu. To ograniczenie także powstrzyma firmy przed zakupem nowych pojazdów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / AUTA DOSTAWCZE: SPADEK O 13 PROC.