Wśród nieczynnych giełd znalazły się te w Australii, Hongkongu, Nowej Zelandii, Singapurze, Indiach oraz na Filipinach i Indonezji.
Podobnie jak miało to miejsce w czwartek w Europie i USA, inwestorów w Azji ucieszyły dane o dobrym odczycie wskaźnika ISM dla amerykańskiego przemysłu i doniesienia z tamtejszego rynku pracy.
Japoński parkiet zamknął się na najwyższym poziomie od 15 stycznia. W aprecjacji wskaźników pomagały zarówno rosnące akcje spółek energetycznych, jak i motoryzacyjnych i eksporterów.
Mocno zwyżkowały udziały spółek, które gros przychodów i zysków realizują w Stanach Zjednoczonych. Jak choćby w przypadku koncernu Toshiba, Samsung czy producentów aut.
Zwyżki na parkietach podtrzymywały też rosnące ceny surowców, w tym ropy i miedzi.
Ogromną popularnością w Tokio cieszyły się akcje JX Holdings, grupy energetycznej stworzonej w skutek fuzji Nippon Oil i Nippon Mining Holdings. Analitycy Nomury wydali dla jej papierów rekomendację „kupuj”.
Mocnym wzrostem mogły też pochwalić się walory Dai-ichi Life, drugiego pod względem wielkości ubezpieczyciela na życie w Japonii. Prezes spółki zapowiedział podjęcie działań mających przeciwdziałać spadkowi na rodzimym rynku. Chodzi głównie o ekspansję m.in. w Chinach. Dodatkowo od 15 kwietnia akcje brokera mają być włączone do indeksu MSCI.
Powodów do zadowolenia nie mieli z kolei udziałowcy Hyundai Heavy Industries,
największej na świecie spółki stoczniowej. Koreański budowniczy okrętów –
zdaniem gazety Tradewinds – może stracić kontrakt od Rickmers
Group.