Przez długi czas stawce przewodził parkiet w Tokio, wyprzedzony jednak został m.in. przez Tajwan, Malezję i Hongkong. Zwyżka wskaźnika Nikkei w pewnym momencie przekraczała 3,2 proc. ale jej skala została niestety znacząco ograniczona.

Po 6,1-proc. spadku podczas poprzednich trzech sesji część strat odrabiał wskaźnik MSCI Asia Pacific Index, zyskujący około godziny 6:00 polskiego czasu 1,5 proc.
Z kolei tokijski indeks szerokiego rynku Topix przez długi czas szykował się do odnotowania najwyższej zwyżki dziennej od 4 stycznia. Tak się jednak nie stało.
Spośród 11 głównych sektorów branżowych największym wzięciem cieszą się walory przedstawicieli opieki zdrowotnej i produktów konsumenckich.
Ostatecznie na finiszu sesji tokijski Nikkei zyskał zaledwie 0,16 proc. W Chinach wskaźnik SCI odnotował spadek o 1,56 proc. Symbolicznym wzrostem, zaledwie o 0,01 proc. zakończył dzień Hang Seng z Hongkongu.
Z kolei w w Korei Południowej wskaźnik KOSPI stracił aż 2,20 proc.
Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się mocnym odbiciem. Wskaźnik DJ IA wzrósł o 2,33 proc., S&P500 zwyżkował o 1,74 proc., a technologiczny Nasdaq drożał o 2,13 proc.
Zobacz zapis naszej relacji live z przebiegu wtorkowych notowań>>