Narodowy Fundusz Zdrowia ma wreszcie plan finansowy na 2003 rok. Zakłada, że w okresie od kwietnia do końca roku przychody Funduszu ze składek na ubezpieczenie zdrowotne wyniosą ponad 21,9 mld zł. W myśl planu Fundusz ma zmniejszyć wydatki administracyjne.
Będzie miał też niewielką rezerwę na świadczenia zdrowotne w stosunku do wartości umów zawartych na ten rok przez kasy chorych.
O podpisaniu planu przez ministra zdrowia Leszka Sikorskiego poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka MZ Agnieszka Gołąbek.
"Zakładane przychody Funduszu wyniosą o 12 proc. więcej od wykonania planu kas chorych w analogicznych kwartałach roku 2002" - powiedziała.
Do tej pory Fundusz działał w ramach planów finansowych, sporządzonych przez 17 dawnych kas chorych. Gołąbek powiedziała, że kasy chorych na 2003 rok zawarły umowy o łącznej wartości ponad 20,9 mld zł.
"Minister postanowił zabezpieczyć pewną rezerwę dla Funduszu" - dodała. Wyjaśniła, że w podpisanym przez niego planie na świadczenia zdrowotne zarezerwowano kwotę nieco ponad 21 mld zł.
Gołąbek zaznaczyła, że w myśl planu ma być więcej pieniędzy na świadczenia zdrowotne, wykonywane w szpitalach i refundację leków.
"Fundusz ma teraz dwa tygodnie na podzielenie pieniędzy pomiędzy oddziały" - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że jednym z priorytetów przy tworzeniu planu było zadbanie, by koszty administracyjne NFZ nie były większe aniżeli w kasach chorych.
"Koszty administracyjne Funduszu mają wynieść 96,3 proc. kosztów administracyjnych kas chorych w analogicznym okresie roku" - powiedziała Gołąbek.
Pracownicy centrali Funduszu mogą się spodziewać obniżek wynagrodzeń; obecnie zarabiają więcej niż pracownicy w oddziałach.
"Minister polecił zmniejszyć od 1 września planowany fundusz wynagrodzeń dla centrali o 20 proc." - powiedziała Gołąbek.
Według prezesa NFZ Macieja Tokarczyka, plan pozwoli w pewnym stopniu na usunięcie niektórych zatorów płatniczych, jakie powstały po utworzeniu Narodowego Funduszu Zdrowia.