Backup uratuje IT

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 05-09-2007, 00:00

Od 4 do 15 tys. złotych — tyle firma z sektora MSP musi wydać na system backupowy.

Archiwizacja Ochrona informacji w małych i średnich firmach

Od 4 do 15 tys. złotych — tyle firma z sektora MSP musi wydać na system backupowy.

Do firmy przychodzi kontrola z urzędu skarbowego. Właściciel, prezes, główna księgowa rozkładają ręce i mówią: — Nie ma. — Czego nie ma? — dopytuje się kontrola. — Niczego nie ma — odpowiadają zgodnie pytani i zaraz dodają: — System nam padł.

Taka sytuacja to zły sen każdego biznesmena. Dziś, kiedy coraz więcej kluczowych informacji przechowuje się w pamięci komputerów, awaria dysków twardych, niespodziewany atak hakera czy kradzież sprzętu to coś więcej niż tragedia — to właściwie koniec działalności firmy.

Wprowadzenie odpowiedniej polityki bezpieczeństwa, w tym backupu danych, ma zapobiec takim wydarzeniom.

Standard u dużych

Backup danych to tworzenie kopii zapasowych najważniejszych plików. Dzięki kopiom w przypadku awarii systemu, wykasowania danych czy kradzieży bez trudu odzyskamy potrzebne informacje. Jest to informatyczne ubezpieczenie, ale, tak jak w przypadku ubezpieczeń tradycyjnych, wciąż są firmy, które nie widzą powodu, żeby wydać na nie pieniądze.

— Rozwiązania backupowe stosowane są w małych i średnich przedsiębiorstwach w bardzo zróżnicowany sposób. Wiele zależy od świadomości użytkowników. Im większa firma, tym częściej takie ubezpieczenie jest dla niej standardem — mówi Janusz Królik, dyrektor ds. technologii i oprogramowania pionu Wa-pro w Asseco Business Solutions.

To, co jest standardem u dużych, nie jest popularne w sektorze małych przedsiębiorstw.

— Firmy te zazwyczaj nie mają wsparcia służb informatycznych. A właśnie służby serwisowe z reguły przypominają i wymagają stosowania rozwiązań backupowych przez użytkowników systemów — dodaje Janusz Królik.

Backup dla małych

Jak ma wyglądać system do backupu w sektorze MSP?

— Małe przedsiębiorstwa mogą zbudować system tworzenia kopii zapasowych, opierając się na dyskach twardych połączonych w macierze SATA. Pozwoli to skrócić czas wykonania backupu oraz odzyskiwania danych. Warto mieć jednak w odwodzie taśmy, które będą stanowić ostatnią linię ochrony danych, szczególnie w przypadku awarii sprzętu bądź zagrożeń, takich jak zalania, pożary, trzęsienia ziemi — radzi Arkadiusz Lewandowski z Symantec Poland.

Taśmy magnetyczne, o których wspomina Arkadiusz Lewandowski, to nośnik danych podobny do kaset magnetofonowych. Jego zaletą jest duża ilość miejsca — na jednej szpuli może zmieścić się nawet kilkaset gigabajtów, a wadą — długi czas dostępu do danych. Dlatego świetnie nadają się one do długoterminowego przechowywania informacji.

— Małe firmy ze specjalistycznymi wymaganiami muszą podejść do tematu rozważnie, koszty profesjonalnych systemów do backupu zwykle są dla nich zbyt dużym wydatkiem. Rozwiązanie, które będzie chronić kilka serwerów, np. bazę danych SQL, system poczty elektronicznej, system finansowo-księgowy, to koszt od 6 do 15 tys. zł — mówi Arkadiusz Lewandowski.

Najprostsze systemy, np. oparte na oprogramowaniu Backup Exev Symantecu, kosztują od 4 tys. zł.

okiem gazeli biznesu

Michał Prasuła

z Connect Distribution

Nasz system kopii zapasowych

Z uwagi na wymaganą ciągłość pracy robione są kopie zapasowe wszystkich stacji roboczych. Backup komputerów wykonywany jest za pomocą oprogramowania Altiris Recovery Solution. Oprogramowanie zainstalowane jest na centralnym serwerze, natomiast na stacjach i serwerach uruchomiony jest agent realizujący połączenie do serwera. Z kopii zapasowej możliwe jest odzyskanie pełnego obrazu komputera, poszczególnych plików i ich poprzednich wersji na komputer z agentem, do określonej lokalizacji lub jako obrazy CD lub DVD, co umożliwia szybkie przywrócenie komputera do pracy. Także użytkownicy mogą odzyskać poszczególne pliki lub ich poprzednie wersje poprzez specjalny portal, w którym, w zależności od nadanych uprawnień, użytkownik widzi pełne drzewo swoich katalogów i plików.

Backup serwera centralnego wykonywany jest standardowym narzędziem Microsoft Windows na zewnętrzny dysk SATA II, przechowywany w zewnętrznej lokalizacji. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe jest przywrócenie pełnej funkcjonalności pracy w ciągu 24 godzin od zdarzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu