Baltic Marine traci kontrahentów

Bogdan Tychowski
opublikowano: 2001-11-28 00:00

szczecin. Trudne czasy nastały dla remontowców. Jeszcze do niedawna małe i średnie firmy remontujące statki na terenie zespołu portowego Szczecin-Świnoujście cieszyły się dużym powodzeniem wśród armatorów tak krajowych, jak i zagranicznych. To one, dzięki niskim kosztom funkcjonowania, mogły oferować konkurencyjne ceny w stosunku do Szczecińskiej Stoczni Remontowej Gryfia, Stoczni Szczecińskiej czy Morskiej Stoczni Remontowej w Świnoujściu.

— Od dwóch lat sytuacja tych firm ulega gwałtownemu pogorszeniu — mówi Stanisław Miśkiewicz, prezes zarządu Baltic Marine, firmy specjalizującej się w remontach małych i średnich statków, głównie w zakresie prac maszynowych i montersko-spawalniczych.

Na słabnącą kondycję firmy ma przede wszystkim trudna sytuacja całej branży okrętowej, zmniejszająca się flota coraz mniejszy zakres remontów. Jeszcze do niedawna Baltic Marine remontowała rocznie 50-60 statków rocznie, obecnie o 60 proc. mniej. Dziś zatrudnia także nieco ponad 40 pracowników (o 20 proc. mniej niż dwa lata temu). Zdaniem Stanisława Miśkiewicza, dzięki zawartym ostatnio w Hamburgu kontraktom z firmami branży okrętowej i rolnej, ten rok firma zamknie niewielkim zyskiem.