Bank Pocztowy od nowa

opublikowano: 17-12-2017, 22:00

Pięcioletnia strategia zakłada wejście do pierwszej ligi detalicznych graczy. W realizacji ambitnych celów pomoże armia pocztowców.

Bank Pocztowy, część grupy kapitałowej Poczty Polskiej, chce wykorzystać dobrze rozwiniętą infrastrukturę. Po blisko trzech dekadach funkcjonowania na rynku spółki dojrzały do harmonijnej integracji. Strategia rozwoju na lata 2017-21 zakłada m.in., że przeszkoleni pocztowcy będą sprzedawać proste produkty finansowe w 4,7 tys. placówek Poczty Polskiej i Banku Pocztowego. Bank zamierza wykorzystać terenowe wsparcie 23 tys. listonoszy, a jego sieć własna zostanie zoptymalizowana — powstanie 50 silnych oddziałów bankowych oraz 750 punktów usług finansowo- -cyfrowych (PUFC).

sługi finansowe, które były mocnym fundamentem Poczty Polskiej na początku XX wieku — mówi Sławomir Zawadzki, prezes Banku Pocztowego.
Zobacz więcej

sługi finansowe, które były mocnym fundamentem Poczty Polskiej na początku XX wieku — mówi Sławomir Zawadzki, prezes Banku Pocztowego. Fot. Marek Wiśniewski

— Standardowe usługi pocztowe, jak np. wysyłanie listów, tracą na popularności. Wracamy do korzeni, czyli kładziemy nacisk na usługi finansowe, które były mocnym fundamentem Poczty na początku XX wieku — mówi Sławomir Zawadzki, prezes Banku Pocztowego.

Powrót do korzeni ma zapewnić Polakom z małych miejscowości dostęp do uczciwego finansowania, oferowanego w sposób wygodny i nowoczesny. Naturalnym rozwiązaniem jest też obsługa w większym niż dotychczas zakresie mikroprzedsiębiorców i firm współpracujących z Pocztą.

Standard i nowoczesność

— Bank Pocztowy to prosta bankowość. Z jednej strony rachunek, z drugiej mała pożyczka. Finansujemy też potrzeby mieszkaniowe oraz sprzedajemy w ramach grupy ubezpieczenia na życie, ubezpieczenia majątkowe oraz ubezpieczenia dla rolników. Dla mnie liczy się wymiar bankowości pocztowej, która jest najbliżej obywateli. W ten sposób budujemy zaufanie społeczne — mówi prezes banku.

Bank nie zapomina o młodych klientach — to z myślą o nich pod koniec września powstała cyfrowa marka banku pod nazwą EnveloBank. Według Sławomira Zawadzkiego, około 30 proc. nowych klientów bankuto osoby młode, zakładające pierwszy w życiu rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy. W przypadku podejmowania poważnej decyzji finansowej, np. wzięcie kredytu, także oni, na co dzień korzystający z nowych technologii, stawiają jednak na bezpośredni kontakt z pracownikiem, który pomoże im dokonać właściwego wyboru. Oferta Banku Pocztowego jest szeroko dostępna oraz, jak wynika z badań, także przystępna — jego warunki cenowe są doceniane przez jego klientów. W tegorocznym rankingu „Ocena opłat i prowizji”, opracowanego przez ARC Rynek i Opinia, bank znalazł się w pierwszej trójce na 14 objętych badaniem. Przez ostatnie cztery lata banki zlikwidowały ponad 10 proc. swoich placówek. Utrzymywanie gęstej sieci oddziałów przestaje się opłacać komercyjnym bankom wielkomiejskim. Wybierają inne kanały, np. kontakt przez internet.

— Z bankowością pocztową chcemy być tam, gdzie duże banki nie dotrą, bo nie ma to dla nich uzasadnienia ekonomicznego. Naszą przewagą jest sieć placówek Poczty Polskiej utrzymywana na terenie całego kraju — mówi prezes.

Alternatywa dla chwilówek

Dla Banku Pocztowego rywalem nie są banki komercyjne.

— Bardziej konkurujemy z chwilówkami czy parabankami niż z instytucjami finansowymi. Jesteśmy zdrową alternatywą, gdyż mamy uczciwą ofertę. Stawiamy sobie za cel przeciwdziałanie wykluczeniu finansowemu Polaków — podkreśla Sławomir Zawadzki. Jego zdaniem, uczciwa bankowość pomaga bogacić się klientom banku.

— Kredyt pomaga szybciej realizować marzenia. Patrzymy na zdolność kredytową klienta pod kątem udzielenia mu wsparcia w sposób odpowiedzialny, aby przesadnie nie obciążać jego domowego budżetu. Nie chcemy odsyłać klienta do firmy windykacyjnej — zapewnia prezes.

Bank motywuje pracowników Poczty do sprzedaży jego produktów.

— Staramy się zachęcać pocztowcówdo sprzedaży produktów finansowych prowizją. Wiele osób bardzo chętnie się tego podejmuje, jest to przecież dodatkowe źródło dochodu — tłumaczy prezes.

W drodze na szczyt

Bank Pocztowy plasuje się na 12. miejscu pod względem liczby klientów — ma ich blisko 1,3 mln. W tym roku przeprowadził akcję zamykania martwych kont.

— Od półtora roku jako Grupa Poczty Polskiej funkcjonujemy w nowej rzeczywistości. Zamiast zwalniać pracowników i likwidować placówki, co działo się, rozbudowujemy sieć — mówi prezes. Jego ambicją jest zrobienie z Banku Pocztowego bardzo rentownej gałęzi biznesowej grupy. Zgodnie ze strategią prognozuje w perspektywie czterech lat ponad 10-procentowy udział w przychodach grupy. Wzorcem są europejskie banki pocztowe, takie jak włoski, którego udział w przychodach poczty stanowi 66 proc. Dobrych przykładów jest więcej.

— Najbardziej rentownym bankiem detalicznym we Francji jest bank pocztowy, obsługujący 11 mln klientów. Jego szwajcarski odpowiednik jest liderem e- -bankowości. Powstały trzy lata temu portugalski bank pocztowy też świetnie sobie radzi. Co ciekawe, został powołany przez byłego prezesa Banku Millennium, który bacznie obserwował i uczył się bankowości pocztowej w Polsce — informuje Sławomir Zawadzki.

OKIEM EKSPERTA
Kolejna próba może się udać

ANDRZEJ POWIERŻA, analityk banku Citi Handlowy

Strategia wygląda bardzo dobrze. Ciekaw jestem, jak zostanie zrealizowana. Podejmowano już podobne próby wykorzystania oddziałów Poczty Polskiej do dystrybucji produktów finansowych Banku Pocztowego. Nie udało się osiągnąć sukcesu. Pewnie dlatego, że placówki Poczty są obciążone klientami, którzy korzystają z usług pocztowych. Jeśli Bank Pocztowy chce w sposób odpowiedzialny udzielać kredytów osobom mniej zamożnym, powinien najpierw postawić na sprzedaż ROR-ów. Dopiero dobrze znając swoich klientów, powinien oferować im kredyty. Kontrowersyjna wydaje się teza, że klienci potrzebują więcej oddziałów stacjonarnych oraz że szansą dla Banku Pocztowego na wzrost w małych miejscowościach jest to, że banki komercyjne zamykają oddziały. W tych miejscowościach banki komercyjne nie zamykają oddziałów, bo ich tam nie miały. Oddziały mają tam przede wszystkim banki spółdzielcze oraz SKOK-i, które mają swoje problemy i Bank Pocztowy może starać się to wykorzystać, ale to zupełnie inna historia. Pamiętajmy też, że popularność zdalnych kanałów sprzedaży, także produktów finansowych, dynamicznie rośnie również w mniejszych miejscowościach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Bank Pocztowy od nowa