Dziś w Katowicach odbędzie się drugie spotkanie w ramach roadshow organizowanego przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP), czyli prezentacja spółek przeznaczonych do prywatyzacji, w której będą uczestniczyć inwestorzy branżowi. W czerwcu zaplanowano jeszcze dwa takie spotkania — 20 czerwca we Wrocławiu i 28 czerwca w Krakowie. Jeżeli pomysł wypali, a już pierwsze roadshow w Łodzi pokazało spore zainteresowanie inwestorów ofertą prywatyzacyjną MSP, resort będzie kontynuował podróż po Polsce.
Nie zakręcą kurka
Partnerem merytorycznym i finansowym ministerstwa w tym przedsięwzięciu jest PKO Bank Polski. Największy polski bank w czasie wyraźnego spowolnienia gospodarczego podczas poprzedniej fali kryzysu finansowego kontynuował akcję kredytowania przedsiębiorców, obejmując pozycję lidera w finansowaniu sektora gospodarczego. Również dzisiaj jego przedstawiciele zapewniają, że choć z powodu kłopotów strefy euro sytuacja gospodarcza jest nadal niepewna, PKO Bank Polski nie zakręci kurka z gotówką. To dobra wiadomość dla inwestorów potrzebujących kapitału na akwizycje.
— Jest kilka źródeł, do których mogą oni sięgnąć. Podstawowe to kredyt inwestycyjny. Zależnie od zdolności kredytowych klienta, jego stabilności i solidności finansowej możemy zaproponować mu ofertę na określonych warunkach cenowych. Pozycja i doświadczenie banku w sektorze korporacyjnym gwarantuje przedsiębiorcom, wysoko cenioną przez nich przewidywalność i ciągłość finansowania — mówi Hieronim Borowczak, dyrektor departamenturozwoju działalności korporacyjnej PKO Banku Polskiego.
Łatwy dostęp do kapitału jest jednym z najważniejszych czynników, który wpływa na nastroje przedsiębiorców i ich chęć do inwestowania. A te nie są najgorsze. Według ostatniego raportu Deloitte, w którym zbadano prognozy dyrektorów finansowych z Europy Środkowej, polscy menedżerowie, w porównaniu do swoich regionalnych odpowiedników, cechują się zauważalnym, choć ostrożnym optymizmem. Prawie 60 proc. z nich przewiduje, że liczba akwizycji wzrośnie. Wydatki inwestycyjne przedsiębiorstwa zamierzają finansować ze środków własnych bądź za pomocą pożyczek bankowych. Ale jeśli nie bank, to co? Pozostaje emisja obligacji bądź sprzedaż akcji.
— Z punktu widzenia przedsiębiorcy, korzystnym sposobem pozyskania kapitału może być też emisja akcji, ponieważ ryzyko inwestycji przejmują również na siebie nabywcy takich akcji, stając się jednocześnie udziałowcami. Z drugiej strony, proces jest dłuższy i bardziej skomplikowany, a przy tak chwiejnym jak obecnie rynku kapitałowym, pozyskanie potencjalnych inwestorów za cenę satysfakcjonującą emitenta jest wyzwaniem — podkreśla dyrektor Borowczak.
Bezpieczeństwo transakcji
Niepewne czasy wymagają trafnych prognoz oraz popartej zdobywanym przez lata doświadczeniem rozległej wiedzy na temat rynku, na którym poruszają się inwestorzy. A tę pomagają dostarczać bankowi eksperci.
— Staramy się być doradcą klienta. Służyć wszechstronną radą od momentu pierwszych przygotowań do realizacji inwestycji. Przejmujemy na siebie część ciężaru związanego z oceną możliwości inwestycyjnych klienta. Badając sytuację finansową, poznajemy jego słabe i dobre strony. Możemy mu więc doradzić, co jest dla niego korzystne i w jaki sposób najbardziej efektywnie przeprowadzić daną transakcję. Nigdy nie finansujemy inwestycji, które po dokładnej analizie ryzyka, w naszej ocenie mogłyby narazić klienta na straty. Najważniejsze dla nas to bezpieczeństwo i suma korzyści dla obu stron transakcji. Jesteśmy też elastyczni — oferujemy naszym klientom produkty szyte na miarę potrzeb i możliwości, zarówno w zakresie produktów kredytowych, jak i transakcyjnych — podkreśla Hieronim Borowczak.
W zamian bank oczekuje od klientów otwartości i zaufania. Aby współpraca układała się bez przeszkód, działalność inwestora musi być transparentna. Powinien on mieć dobrze skonstruowany plan biznesowy oraz zadbać o odpowiedni poziom zabezpieczeń.
— Chcemy pomagać inwestorowi w całym spektrum jego biznesu. Dobra znajomość profilu działalności klienta ułatwia nie tylko odpowiednie rozłożenie ryzyka, ale również pozwala na zapewnienie efektywnego montażu finansowego obejmującego także bieżącą działalność operacyjną przedsiębiorstwa. Z tej perspektywy decyzja o wyborze optymalnego finansowania powinna zapadać możliwie jak najwcześniej. Wówczas bank, jako doradca finansowy może odpowiednio ukierunkować transakcję, wskazać zagrożenia i pomóc inwestorowi się do nich właściwie przygotować — podkreśla Hieronim Borowczak.
OKIEM EKSPERTA
Branża obuwnicza
ANNA SENDEROWICZ
departament analiz ekonomicznych PKO BP
Ostatnie lata były dla branży obuwni- czej okresem restrukturyzacji. Na rynku utrzymały się firmy inwestujące w jakość, wzornictwo, markę i dystrybucję. To pozwoliło im, pomimo wygaśnięcia ochrony rynku unijnego przed nadmiernym importem z Azji, na poprawę wyników. W 2012 r. ograniczająco na przychody branży może oddziaływać kierowanie się przez konsumentów kryterium ceny z uwagi na wciąż niski wzrost dochodów gospodarstw domowych. Osłabienie złotego podwyższa koszt importowanego surowca ale zmniejsza konkurencyjność sprowadzanego do Polski obuwia. Rynek jest konkurencyjny, dlatego w najbliższych latach w lepszej sytuacji będą producenci inwestujący w rozbudowę sieci sklepów firmowych.
Transport samochodowy
AGNIESZKA GRABOWIECKA-ŁASZEK
departament analiz ekonomicznych PKO BP
Zła sytuacja branży w 2011 r. wynika z malejącej liczby pasażerów i znacznego wzrostu cen oleju napędowego, a także wcześniejszych opóźnień restrukturyzacji PKS. Dodatkowo, trudna sytuacja finansowa wielu samorządów terytorialnych ogranicza inwestycje w transport zbiorowy. Branżę cechuje duże zróżnicowanie — w 2011 r. połowa przewoźników odnotowała stratę, jednocześnie 10 proc. firm uzyskało rentowność sprzedaży powyżej 10 proc. Szansą branży jest duża skala rynku (około 450 mln osób rocznie), warunkiem sukcesu jest dalsza restrukturyzacja majątku i zatrudnienia w firmach przewozowych, a także konsolidacja (m.in. korzystna dla zakupu i zarządzania flotą).