Banki ciągną WIG20 w dół

JO
opublikowano: 2009-01-14 11:31

Po porannych wzrostach w Europie, także i na GPW, nic już nie zostało. Mimo wyśmienitego startu krajowych blue chipów z każdą godziną ich kondycja wyraźnie słabnie. Fatalne doniesienia europejskich banków odbiły się także na naszym sektorze finansowym.

Wielu spodziewało się jeszcze przed dzisiejszymi notowaniami, że warszawskie indeksy przerwą wreszcie serię spadkową, która zbiera żniwo już od pięciu sesji. Wyborny środowy start blue chipów, które wzrosły o ponad 1 proc., doskonale wpisywał się w obraz sesji w Azji, gdzie indeksy odbiły po kilku nieudanych sesjach. Inwestorzy liczyli, że może być tylko lepiej.

Negatywny impuls przyszedł z Europy Zachodniej. Jak podała agencja Bloomberg, bank HSBC, największy w Europie pod względem wartości rynkowej, potrzebuje 30 mld USD dokapitalizowania. Tak ocenili analitycy innej instytucji finansowej – Morgan Stanley. Po tych informacjach akcje banku wyraźnie spadały (nawet o 8 proc.). Nie bez znaczenia dla europejskiego sektora finansowego był raport kwartalny niemieckiego Deutsche Banku. W IV kwartale stracił on 6,3 mld USD. To zdecydowanie rozczarowało inwestorów. Akcje banku niezwłocznie zawróciły na południe i na giełdzie we Frankfurcie spadały o blisko 9 proc.

Te „rewelacje” negatywnie wpłynęły na krajowy sektor finansowy. Bardzo szybko straty powiększyły największe polskie banki. Kwadrans po godz. 11. państwowy PKO spadał o ponad 2,5 proc., a Pekao tracił blisko 1 proc. Pod kreską znajdowali się pozostali przedstawiciele sektora bankowego: Getin, BRE oraz BZ WBK.

Niewykluczone, że na GPW spadki jeszcze przyśpieszą. O godz. 14:30. opublikowane zostaną dane dotyczące grudniowej sprzedaży detalicznej w USA. Według prognoz, ma ona być gorsza listopadowej i spaść o 1,1 proc. mdm.

O godz. 11:20. WIG20 tracił 1,2 proc., mWIG40 oddawał 0,2 proc., a sWIG80 był niemal neutralny dla rynku.

Możesz zainteresować się również: