Banki nie powinny bać się integracji nadzoru

Stanisław Kluza
opublikowano: 2007-10-31 00:00

Wobec wzrostu znaczenia międzynarodowych grup finansowych tylko w pełni zintegrowany nadzór (giełdy, ubezpieczeń, funduszy emerytalnych i bankowości) właściwie zabezpieczy uczestników rynku finansowego w Polsce. Korzyści z jego integracji w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) będą wielorakie. Ustanie konflikt interesów między nadzorem bankowym a polityką pieniężną. Efektywniejsze stanie się wykorzystanie kadr. Nadzór utrzymywany będzie przez sektor bankowy, a nie przez podatników.

Lepsza kontrola nad grupami kapitałowymi to również: łatwiejsza ocena ryzyka, szybsza reakcja na problemy, uniknięcie dublowania się obowiązków biznesu wobec Głównego Inspektoratu Nadzoru Bankowego (GINB) i KNF. Integracja będzie korzyścią dla banków i innych instytucji finansowych — zwiększy szybkość i czytelność wydawania rekomendacji nadzorczych.

Rozdział kompetencji spowodował przyjęcie niekorzystnych dla Polski rozwiązań. Na przykład przy braku porozumienia między nadzorem z kraju centrali banku a polskim — decyduje zagraniczny, za to negatywne skutki obciążają państwo polskie. Dlatego połączenie KNF z GINB ułatwi obronę naszych interesów. Zespoły robocze opracowały plan integracji obu instytucji. Rewolucji kadrowej nie będzie, a pozytywne skutki połączenia odczujemy dość szybko.

Stanisław Kluza

przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego