Objęcia ochroną kredytobiorców i żyrantów, wydłużenia czasu rezygnacji z kredytu, rejestracji pośredników — domaga się od Polski UE.
Wiosną tego roku znowelizowana została ustawa o kredycie konsumenckim, a już w przyszłym roku może czekać ją kolejna nowela. Unia Europejska chce, by przepisy dotyczące ochrony kredytobiorców były w poszczególnych państwach bardzo podobne.
Przepisy do przyjęcia
Banki i pośrednicy kredytowi będą karani, jeśli nie ujawnią pełnych kosztów kredytu. Ponadto nie tylko dłużnik, ale też poręczyciele będą informowani szczegółowo o jego kosztach i warunkach.
— Nowa dyrektywa przewiduje także między innymi rozszerzenie we wszystkich państwach, do 14 dni, okresu, w którym już po podpisaniu umowy klient mógłby zrezygnować z kredytu — wyjaśnia Joanna Wrona, dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Ponadto UE proponuje, by klient posiadał możliwość wcześniejszej spłaty zadłużenia bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Obecnie banki regulują to samodzielnie i większość pobiera opłaty.
Równocześnie Unia chce zniesienia ograniczeń kwot kredytów objętych ustawą. W naszym kraju ustawą objęte są zadłużenia od 500 zł do 80 tys. zł.
— W większości państw, w tym u nas, umową nie są więc objęte kredyty hipoteczne. Unia chce, by ochrona obejmowała je również — mówi Joanna Wrona.
Może być protest
UE chce także rejestracji pośredników działających na poszczególnych rynkach.
— Jest to niemożliwe do spełnienia, bo niektórzy pośrednicy działają tylko w jednym lub kilku punktach handlowych — mówi Andrzej Roter, szef Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych, zrzeszających pośredników.
Banki i pośrednicy nie chcą się też zgodzić na zakaz korzystania z danych osobowych klientów, którzy spłacili zadłużenie. Sprzeciwiają się także rozszerzeniu zakresu informacji na temat wszelkich opłat ujawnianych klientom.
Jak twierdzi Jerzy Bańka, radca prawny Związku Banków Polskich (ZBP), zbytnie rozbudowanie umów kredytowych o nowe dane zaciemni obraz rzeczywistej ceny, a narzucenie na banki nowych obowiązków nie ułatwi klientom dostępu do kredytów.