Banki niosą pomoc po cichu

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2000-01-07 00:00

Banki niosą pomoc po cichu

Instytucje finansowe, jeśli nie są głównymi sponsorami finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, chętniej mówią o współpracy z fundacją niż o pieniądzach, które przekazały.

Jednym z powodów, dla których banki nie chcą mówić o pieniądzach, które przekazują każdego roku przez orkiestrę na rzecz pomocy dzieciom, jest fakt, że nie zawsze te inicjatywy są kierowane centralnie. Często angażują się w nie bezpośrednio oddziały regionalne. Nie tylko przekazują pieniądze czy biorą udział w licytacji serduszek, ale i pracują przy organizacji finału — na przykład zapewniając i zabezpieczając transport gotówki do banków.

Liczenie jak w banku

W tym roku Pekao SA przekaże na organizację imprezy 200 tys. zł. Bank zobowiązał się także do policzenia w warszawskim studiu telewizyjnym całości przynoszonych tu pieniędzy. Z pomocy pracowników banku przy liczeniu i przewozie gotówki mogą korzystać także telewizje regionalne — to oficjalny wkład banku w tegoroczny finał orkiestry.

BPH się waha

W Banku Przemysłowo Handlowym jeszcze nie podjęto decyzji o wzięciu udziału w tegorocznym finale WOŚP. Nie wiadomo, czy w tym roku bank zdecyduje się na wystartowanie, tak jak kilka lat temu, w licytacji o złote serduszko. Do tej pory BPH przekazywał pieniądze na rzecz fundacji podczas trzech finałów orkiestry. Niezależnie od decyzji centrali w regionalnym zbieraniu funduszy uczestniczą także oddziały banku.

BT

ZAGRAŁA Z ORKIESTRĄ: BPH, kierowany przez Henrykę Pieronkiewicz, trzykrotnie przekazywał datki dla fundacji. fot. MP

WCHODZI DO GRY: Pekao SA, kierowany przez Marię Wiśniewską, rozpoczyna trwałą współpracę z orkiestrą. fot.MP